Lato w sportowej odsłonie

Nareszcie! W końcu nadchodzi! Upragnione i wyczekiwane lato. Sezon rozkwitu okularowych, przeciwsłonecznych stylizacji i pełnego przekonania o nieodzowności posiadania na nosie strażnika bezpieczeństwa najcenniejszego zmysłu, jaki mamy.

Rzecz jasna ochrony wobec najjaśniejszej gwiazdy krążącej wokół Ziemi.

To też gorący sezon termicznych uszkodzeń okularów, przy tym wielu rozmów klientami tłumaczenia, że takie przypadki niekoniecznie podlegają roszczeniom gwarancyjnym. Ot!

Uroki lata salonie optycznym!

lato – jak każda pora roku – ma swoje okularowe prawa. Na co zatem warto zwrócić uwagę wymiarze nie tylko estetycznym modowym, ale przede wszystkim czysto praktycznym, który częstokroć sprawia, że wakacyjny żywot okularnika jest przyjemniejszy bezpieczny?

„Pływające” okulary

Niech rzuci kamieniem ten, kto nie zna przypadku – lub, co gorsza – nie przekonał się na własnej skórze, jak ukochane przeciwsłoneczne „patrzałki” pochłonęła otchłań jeziora, morza czy oceanu. Trudno się dziwić – okularów jeszcze nikt nie nauczył pływać. Zaraz, zaraz…
Ale czy na pewno?

Otóż Polaroid to marka znana nie tylko błyskawicznej fotografii, pięknej, osiemdziesięcioletniej historii ojcostwa Edwina Landa fenomenu polaryzacji. Mało kto wie, że okularach tej marki po raz pierwszy (rok 1939!) można było zobaczyć obraz technologii 3D.


Co się jednak tyczy rozwiązań konstrukcyjnych opraw, Polaroid od kilku sezonów oferuje swoim klientom produkty dumnie brzmiącym oznaczeniem „sport floating”. „Pływające” okulary przeciwsłoneczne są zbawiennym rozwiązaniem szczególności dla amatorów sportów wodnych. Ich praktyczna konstrukcja, dzięki której dumnie dryfują na powierzchni wody, to nie tylko świetna opcja dla windsurferów, kitesurferów, wioślarzy czy kajakarzy. To również cenny atrybut wędkarzy oraz wszystkich tych, którzy jadąc na wakacje, wyznają zasadę: „przezorny zawsze ubezpieczony”. Niezwykła umiejętność Polaroidów, połączeniu profilowanym kształtem opraw, gwarantującym doskonałe dopasowanie, oraz detal postaci praktycznego paska stabilizującego położenie okularów sprawiają, że pływająca linia marki jest godną uwagi letnią propozycją dla klienta salonie optycznym.

Oczywiście pamiętajmy też wizytówce Polaroidów – filtrze zwanym polaryzacją, który „wygaszając” światła poziome, odbijające się od płaskich powierzchni, sprawia, że widziany obraz jest bardziej ostry nasycony barwami.

Okulary sportowe z korekcją

Problem połączenia przyjemności, jaką czerpiemy ze sportu, koniecznością korekcji okularowej znany jest nie od dzisiaj, dlatego warto przypomnieć okularowych rozwiązaniach, dzięki którym możemy rozwijać nasze pasje mimo wady wzroku. Dla aktywnych sportowo okularników, którzy rozmaitych przyczyn bronią się przed wykorzystaniem soczewek kontaktowych, niezbędne stają się sportowe okulary korekcyjne.

Ciekawą opcją dla amatorów joggingu czy aktywności na rowerze, deskorolce lub hulajnodze będą ultralekkie, komfortowe oprawy montowaną od przodu wkładką optyczną. To świetny patent, który – przy zachowaniu estetyki – pozwala korzystać ze wszelkich dobrodziejstw, jakie dają nam okulary: ochrony przed światłem słonecznym szkodliwym promieniowaniem UV, polaryzacją oraz przy odpowiedniej korekcji. wszystko to klient otrzymuje połączeniu konstrukcją chroniącą oczy podczas upadku oraz kompatybilnością opraw szeroką gamą dostępnych na rynku kasków ochronnych. skoro bezpieczeństwie mowa, nie zapominajmy, że okresie wakacyjnym diametralnie rośnie liczba wypadków udziałem rowerzystów czy użytkownikami – ostatnio bardzo popularnych – hulajnóg.
To wystarczający powód, aby uznać takie okulary za wakacyjny niezbędnik dla wielu naszych klientów.

Coś dla amatorów tenisa

Szaleństwa na korcie naszej genialnej tenisistki Igi Świątek zachęciły mnie, aby choć dotknąć okularowym wymiarze tej dyscypliny sportu. Mimo iż trudno doszukać się modeli okularów przeciwsłonecznych dedykowanych wyłącznie amatorom tenisa ziemnego, to głowach kibiców Wimbledonu czy French Open istnieje marka wybitnie tą dyscypliną kojarzona. Chodzi oczywiście Lacoste znany wszystkim kultowy logotyp obrazujący krokodyla, będący wizytówką francuskiego brandu, powstałego 1933 roku. Wszystko za sprawą legendy tenisa René Lacoste, który zrewolucjonizował codzienną garderobę oparciu ponadczasową, francuską elegancję, stojącą na styku sportu mody. To jemu zawdzięczamy m.in. uszytą po raz pierwszy
1933 roku koszulkę polo.

Dla okularowych entuzjastów chcących poczuć tenisowego ducha Lacoste nie lada rarytasem będą okulary przeciwsłoneczne linii premium nazwie Heritage oraz kolekcja owalnych opraw sygnowana imieniem nazwiskiem tenisowego mistrza Novaka Djokovicia. Kto wie, może przyszłości doczekamy się linii okularów sygnowanych nazwiskiem naszej Igi?

Radek Wiktorowicz aka Ghosteye
bloger na www.ghosteye.pl, szkoleniowiec,
certyfikowany stylista opraw okularowych i kolorysta

Polecamy