Ekskluzywność jako strategia

Decyzje zakupowe rzadko są w pełni racjonalne. Klient, który wchodzi do salonu optycznego, nie analizuje każdego detalu, ale reaguje na całość: atmosferę, ofertę, wrażenie.

I czasem wychodzi nie dlatego, że coś było nie tak. Robi to, ponieważ nic nie przykuło jego uwagi na tyle, by został. Za chwilę stanie przed innym salonem i tam podejmie decyzję. Co sprawi, że wybierze właśnie nas, a nie konkurencję po drugiej stronie ulicy?

Struktura EKSPERT OPTYK

Sposobów na przyciągnięcie klienta jest wiele większość nich jest dobrze znana. Profesjonalna obsługa, kompetentny zespół, rzetelne badanie wzroku – to fundamenty, bez których trudno ogóle mówić konkurowaniu. Do tego dochodzą: wystrój salonu, atmosfera oraz umiejętność budowania relacji klientem. Salony, które dbają te elementy, zyskują coś cennego: klientów, którzy wracają polecają. Jednak nawet najlepsza obsługa nie zawsze wystarczy, by klient zapamiętał salon jako wyjątkowy.

Co klient widzi na półce?

Jest bowiem jeszcze jeden wymiar, który rzadziej pojawia się rozmowach budowaniu przewagi: sama oferta produktowa. Nie jej szerokość czy głębokość, tylko unikalność. To, czy klient widzi na półce coś, czego nie spotkał jeszcze żadnym innym salonie.

Asortyment bywa traktowany jako element techniczny, niemal administracyjny – kwestia zamówień, dostaw, rotacji produktów. Tymczasem dla klienta to często pierwszy punkt kontaktu salonem. To, co widzi momencie wejścia, kształtuje jego wrażenie. jeśli widzi dokładnie te same marki, które kojarzył witryny konkurencji – nawet jeśli obsługa jest lepsza, nawet jeśli wnętrze wygląda nowocześniej – trudniej mu dostrzec różnicę. gdy różnicy nie widzi, zaczyna szukać najprostszego kryterium wyboru. Najczęściej jest nim cena.

Gdy cena staje się jedynym kryterium

Warto się nad tym zatrzymać. Klient, który porównuje wyłącznie ceny, często robi to nie oszczędności, ale braku innych kryteriów wyboru. Gdy dwa salony oferują podobny asortyment, podobny poziom obsługi podobne warunki, jedynym wyróżnikiem staje się cena. To zaś oznacza presję na rabaty, niższe marże wyścig, którym trudno wygrać.

Wyjściem tej spirali może być zaoferowanie czegoś, czego klient innych salonach okolicy po prostu nie znajdzie. Czegoś, co sprawia, że porównanie przestaje być możliwe, bo nie ma punktu odniesienia.

Unikalność jako przewaga

Ekskluzywność kontekście oferty salonu optycznego nie oznacza wyłącznie produktów luksusowych czy najdroższych na rynku. Chodzi raczej dostępność – to, czy dana marka jest obecna wielu miejscach, czy tylko wybranych. Produkt, który klient może kupić kilku salonach okolicy, ma inny status niż ten, po który musi przyjść właśnie do nas.

Ta różnica zmienia dynamikę rozmowy. Gdy klient pyta markę dostępną wszędzie, często zna już cenę – sprawdził ją wcześniej, porównał, być może nawet przymierzył oprawy konkurencji. Rozmowa zaczyna się od negocjacji. Gdy natomiast widzi coś, czego nie zna, czego nie spotkał innych miejscach – słucha inaczej. Jest ciekawy. Pyta markę, jej charakter, to, dla kogo jest przeznaczona. To zupełnie inna pozycja wyjściowa dla sprzedawcy.

Nie chodzi przy tym ukrywanie cen czy budowanie sztucznej tajemnicy. Chodzi naturalną przewagę, która wynika faktu, że klient nie ma możliwości prostego porównania. to oznacza, że wartość produktu może być komunikowana szerszym kontekście – nie tylko przez pryzmat kwoty na metce.

Więcej niż jeden produkt

Unikalna marka ofercie salonu działa jak magnes: przyciąga uwagę daje powód do wizyty. Jej wpływ nie kończy się jednak na pojedynczej transakcji. Klient, który przychodzi po konkretną oprawę, przy okazji widzi resztę asortymentu. Rozmawia doradcą, poznaje salon, buduje pierwsze wrażenie. Nawet jeśli ostatecznie wybierze coś innego, trafił do nas dzięki elementowi, którego nie znalazł konkurencji.

Jest tym jeszcze jeden mechanizm. Obecność wyróżniającej się marki zmienia postrzeganie całej oferty. Klient, który widzi na półce coś wyjątkowego, zaczyna inaczej patrzeć na pozostałe produkty. Podświadomie zakłada, że skoro salon ma dostęp do czegoś nieosiągalnego innych miejscach, to prawdopodobnie całość oferty jest starannie dobrana. Jeden element buduje wiarygodność całego salonu.

To działa też drugą stronę – kierunku lojalności. Klient, który raz kupił nas oprawy marki niedostępnej lokalnej konkurencji, wie, gdzie wrócić po kolejne. Nie musi szukać, porównywać, zastanawiać się. Ma swoje miejsce. to – czasach, gdy większość decyzji zakupowych zaczyna się od wyszukiwarki – jest wartością trudną do przecenienia.

Gdzie szukać unikalności?

Łatwo powiedzieć: postaw na unikalność. Trudniej odpowiedzieć na pytanie, jak to zrobić praktyce. Bo przecież każdy salon buduje ofertę tego, co jest dostępne na rynku. rynek – natury rzeczy – oferuje podobne produkty wielu odbiorcom jednocześnie.

Nie oznacza to jednak, że wyróżnienie się jest niemożliwe. Wymaga natomiast świadomego działania: szukania partnerów, którzy myślą inaczej, korzystania możliwości, które nie są oczywiste na pierwszy rzut oka. Część marek trafia do szerokiej dystrybucji. to naturalne. Ale są też takie, które celowo pozostają dostępne tylko ograniczonej liczbie salonów. Nie dlatego, że są lepsze czy gorsze. Dlatego, że taki model pozwala budować coś, czego masowa dystrybucja nie daje: lokalną unikalność.

Partnerstwo, które oferuje unikalność

Właśnie na tej zasadzie działa współpraca Struktury EKSPERT OPTYK firmą De Rigo – jednym największych światowych producentów opraw okularowych, siedzibą we włoskim regionie Belluno. De Rigo to firma ponad 40-letnią tradycją, która swoim portfolio ma zarówno marki własne, jak licencje największych domów mody. Współpraca ze Strukturą EKSPERT OPTYK opiera się na modelu wyłączności: członkowie Struktury zyskują dostęp do wybranych marek, których inne salony na ich rynku lokalnym zamówić nie mogą.

To nie jest standardowy model dystrybucji. To partnerstwo, które daje niezależnym salonom optycznym narzędzie do budowania przewagi. to nie poprzez walkę cenową, ale poprzez unikalność oferty. Dla De Rigo stwarza to kolei możliwość dotarcia do sieci profesjonalnych, zaangażowanych salonów, które potrafią odpowiednio zaprezentować sprzedać marki wymagające indywidualnego podejścia do klienta.

ramach tej współpracy członkowie EKSPERT OPTYK mają wyłączny dostęp do trzech marek: Yalea, Twinset oraz IN inspired by St!ng. Każda nich trafia do innej grupy klientów, ale łączy je jedno – niedostępność innych salonach na rynku lokalnym.

Przewaga zaczyna się od wyboru

Wróćmy do pytania, od którego zaczęliśmy: „Co sprawia, że klient wybierze właśnie nas, nie salon po drugiej stronie ulicy?”. Odpowiedzi jest wiele. Część nich dotyczy rzeczy trudnych do zmierzenia: atmosfery, relacji, zaufania budowanego latami. Ale jest też odpowiedź prostsza bardziej namacalna.

Czasem wystarczy jedna kolekcja. Jedna marka, której klient nie znajdzie żadnym innym salonie okolicy. Coś, co przyciągnie uwagę, da powód do rozmowy zostanie pamięci. Nie jako „ten salon niską ceną” czy „ten blisko domu”, ale jako „ten, gdzie mają coś wyjątkowego”.

Wyróżnienie się nie zawsze wymaga większego budżetu reklamowego, przebudowy wnętrza czy rewolucji obsłudze. Czasem wymaga jednej decyzji tym, co położymy na półce i z kim będziemy współpracować, żeby stało się to możliwe.

Czytaj w e-wydaniu

Polecamy

Cover for Magazyn Optyk Polski - branżowy dwumiesięcznik dla profesjonalistów
3,428
Magazyn Optyk Polski - branżowy dwumiesięcznik dla profesjonalistów

Magazyn Optyk Polski - branżowy dwumiesięcznik dla profesjonalistów

Magazyn branżowy dla optyków, optometrystów. Trendy, soczewki, sprzęt, teksty ekspertów, wydarzenia.