Zmęczone oko

Polub i udostępnij
  •  
  •  
  •  

Drapanie, pasek pod powiekami, pieczenie, zaczerwienienie, ból, światłowstręt. Takie objawy mogą zwiastować zespół suchego oka – potocznie określany też jako syndrom oka “zmęczonego”.


Polub i udostępnij
  •  
  •  
  •  
Polub i udostępnij
  •  
  •  
  •  

Wiek czy predyspozycje genetyczne nie grają tu większej roli. Wystarczy częste wpatrywanie się w ekran telewizora lub komputera, by skutecznie uszkodzić wzrok.

Cenna łza

Elektroniczne ekrany to bez wątpienia jedna z najważniejszych przyczyn zespołu suchego oka. Ale nie bez winy jest też długotrwałe czytanie, wadliwa klimatyzacja, promieniowanie UV, kurz czy dym. Wszystkie te czynniki prowadzą do upośledzonego wydzielania łez, które nie tylko nawilżają oko, ale i oczyszczają je z bakterii. Zdrowe oko to bowiem oko wilgotne, którego powieka zamyka się średnio co kilkanaście sekund. Jeśli narażone jest ono na wielogodzinne i bezrefleksyjne wpatrywanie się w monitor, może to szybko doprowadzić do zapalenia spojówek, mikrourazów czy nawet do stałego upośledzenia widzenia.

Pacjentom z podobnymi dolegliwościami można jednak pomóc. Wystarczy tylko, aby zmienili oni niektóre ze swoich przyzwyczajeń, z których wcześniej nie zdawali sobie sprawy.

Już samo pamiętanie o mruganiu podczas pracy na komputerze powinno pomóc (pracując przy komputerze mrugamy od 4 do 6 razy rzadziej). Dodatkowo można też oderwać się na chwilę od monitora, ekranu TV czy zajmującej książki – i spojrzeć gdzieś w dal, by poprawić akomodację oka. I przede wszystkim: zmienić panujące wokół warunki. Warto zachęcać pacjentów, by od czasu do czasu wyłączyli klimatyzację, przewietrzyli dom, a papierosy palili najlepiej na zewnątrz, aby nie narażać oczu na bliski kontakt z nikotynowym dymem. Warto wprowadzić też zmiany w codziennej diecie. Pomóc tu mogą choćby kwasy omega-3, występujące w rybach. Ich bogatym źródłem jest m.in. tuńczyk. Przy jedzeniu ryb – przynajmniej trzy razy w tygodniu – ryzyko zachorowań na choroby oczu spada co najmniej o połowę.

Kiedy oko jest chore

Drażni, swędzi, piecze… Wtedy wielu pacjentów zadaje sobie pytanie: czy naprawdę moje oko jest chore? Na szczęście łatwo to sprawdzić: wystarczy odwiedzić okulistę.

Powszechnie stosowanym w takim przypadku badaniem okulistycznym jest tzw. test Schirmera, dzięki któremu można ocenić, jaka jest objętość wydzielanych przez nas łez w przeciągu 5 minut. To bezbolesne badanie polega na umieszczeniu pod dolną powieką specjalnej bibułki z nakreśloną podziałką. Jeśli mokry pasek ma długość 15 mm lub więcej, oznacza to, że oko jest dobrze nawilżone. Wynik w wysokości od 5 do 10 mm jest jeszcze w granicach normy, ale nie należy go bagatelizować. Wynik niższy niż 5 mm kwalifikuje pacjenta do leczenia.

Inne badanie, również prowadzone przez okulistę, to test sprawdzający stabilność łez – czyli długość ich pozostawania na powierzchni oka. Polega ono na wkraplaniu do oka specjalnego barwnika. Gdy pacjent mrugnie, wówczas okulista sprawdza, jaka ilość barwnika “spłynęła” razem ze łzą.

Sztuczna łza

Zespół suchego oka, gdy już się pojawi, ma zwykle charakter przewlekły. Pomocą dla pacjentów mogą być wówczas tzw. „sztuczne łzy” – preparaty dostępne w każdej aptece. Sztuczne łzy dostępne są w kroplach lub w żelu, a różnią się między sobą rodzajem zawartych w nich polimerów. Polimery zwiększają lepkość tych preparatów, dzięki czemu lepiej trzymają się one na powierzchni oka. I tak, w sztucznych łzach można znaleźć takie polimery, jak: alkohol poliwinylowy, kwas polakrylowy czy pochodne celulozy. Dostępne na rynku preparaty różnią się stężeniem pH i osmolarnością (koncentracją cząsteczek rozpuszczonych w roztworze leczniczym). Niektóre z preparatów zawierają też konserwanty, a te nie zawsze są obojętne dla oka (szczególnie u osób używających soczewek kontaktowych czy cierpiących na uszkodzony nabłonek rogówki). Dodatkowo, jeśli chory używa kropli do oczu o działaniu leczniczym (np. przeciwjaskrowym, antyhistaminowym czy antybakteryjnym) powinien wkroplić je w pierwszej kolejności i dopiero po upływie mniej więcej 10 minut, zaaplikować sobie „sztuczne łzy”.

Skazani na chore oko

Zespół suchego oka nie zawsze ma charakter przewlekły? W niektórych przypadkach można wyleczyć go zabiegiem laserowym. Wiązką światła zamyka się wtedy trwale kanaliki łzowe, które w zdrowym oku odprowadzają nadmiar łez. Jest to jednak zabieg dość kosztowny i nie refundowany, dlatego lepiej zainwestować – po pierwsze w zdrowy rozsądek (i namawiać pacjentów do dbania o narząd wzroku) a po drugie – w dobre, ochronne okulary…

Kto jest w grupie ryzyka?

Osoby szczególnie narażone na zespół suchego oka, to chorzy na nowotwory i cukrzycę, ale i cierpiący na niedobór hormonalny witaminy A, trądzik czy zmiany hormonalne towarzyszące przekwitaniu. Choroby oczu mogą też wywołać niektóre z powszechnie dostępnych preparatów medycznych: środki nasenne i uspokajające, leki przeciw alergii, preparaty antydepresyjne i psychotropowe, a nawet niewłaściwie używane krople do oczu (z uwagi na znajdujące się w nich konserwanty). Dlatego pacjenci powinni zawsze czytać ulotki traktujące o działaniach niepożądanych danego preparatu.

Przyczyny zespołu suchego oka:

  • uszkodzenie nerwu twarzowego,
  • działania niepożądane leków antykoncepcyjnych, przeciwhistaminowych, moczopędnych, hormonalnej terapii zastępczej i izotretynoiny,
  • uszkodzenie spojówki lub/i wywinięcie powieki,
  • reumatoidalne zapalenie stawów.

 

Natalia Cieślik

 


Polub i udostępnij
  •  
  •  
  •  

Polecamy