Zaburzenia widzenia barwnego u malarzy. Czy wielcy malarze mieli wzrok idealny?

O wielkich muzykach często mówi się, że mają słuch absolutny, a czy malarze mieli idealny wzrok? Czy indywidualny styl artystów wynikał z inspiracji, czy raczej był to rzeczywisty sposób postrzegania przez nich otaczającego świata?

Za widzenie barwne odpowiedzialne są czopki zlokalizowane głównie w obrębie plamki. W zależności od wrażliwości na zakres spektrum światła – widzialnego promieniowania EM – wyróżnia się trzy rodzaje czopków. Czopki S są receptorami dla światła o najkrótszej długości fali odpowiadającego światłu niebieskiemu. Czopki M odbierają wrażenia o pośredniej długości fali w spektrum koloru zielonego, a czopki L analogicznie dotyczą czerwonego widma pochodzącego z najdłuższej fali świetlnej. Prawidłowe funkcjonowanie wszystkich rodzajów czopków zapewnia odbieranie wrażeń barwnych z całego spektrum światła. Nieprawidłowe widzenie może być spowodowane patologią jednej, dwóch lub wszystkich grup czopków, jak również być efektem uszkodzenia na przebiegu drogi wzrokowej do kory mózgowej włącznie. Ponadto zaburzenia widzenia barwnego można podzielić na wrodzone oraz nabyte. Częstość występowania wrodzonych zaburzeń widzenia barwnego jest szacowana na ok. 8% u mężczyzn, a u kobiet występuje sporadycznie [1]. Zwykle są one genetycznie uwarunkowane, niepostępujące, z obustronną i symetryczną manifestacją. Najczęściej spotykanym defektem jest ślepota na barwy czerwono-zielone, dziedziczona recesywnie w sprzężeniu z chromosomem X, potocznie nazywana daltonizmem. W tym schorzeniu objawy dotyczą niemal wyłącznie mężczyzn, a kobiety mogą być nosicielkami mutacji. U tych pacjentów dochodzi do braku możliwości spostrzegania różnic pomiędzy większością lub wszystkimi kolorami [1].
Stan zaś układu optycznego oka, jak również choroby plamki, mogą dawać objawy nabytych zaburzeń widzenia barwnego. Co więcej, mogą być one skutkiem urazu, ekspozycji na toksyny lub niektóre leki, a także zmniejszonej wrażliwości na niebieskie światło, np. w przebiegu zmętnienia soczewki oka. Objawy nabytego zaburzenia widzenia barwnego pojawiają się w późniejszym wieku, mogą przebiegać jednostronnie lub asymetrycznie. Ponadto często mają charakter postępujący oraz wykazują związek czasowy z czynnikiem sprawczym. Diagnostyka obu typów zaburzeń widzenia barwnego obejmuje subiektywne badania widzenia barwnego, np. tablice pseudoizochromatyczne Ishihary, test Farnswortha D-15, tablice Hardy’ego-Randa-Rittlera [1].
Wśród wielkich malarzy znajdowali się przedstawiciele różnych zaburzeń widzenia barwnego.

Ryc. 1. Clifton Pugh, Portret Judith, 1976 [3].

Wrodzone zaburzenia widzenia barwnego

Przedstawiciel realizmu melancholijnego i pejzażysta John Constable (1776–1837) cierpiał na wrodzone zaburzenie widzenia spektrum niebiesko-zielonego. W jego pracach dominują odcienie żółci i brązu. Podobnie, pochodzący z Australii Lloyd Rees (1895–1988), również wykazywał zaburzenia widzenia barw – w tym przypadku niebieskiej i żółtej. Jednak styl artysty zyskał uznanie i dwukrotnie otrzymał prestiżową nagrodę Wynne Prize za najlepsze przedstawienie krajobrazu. Zaś Fernand Leger (1881–1955) cierpiał na ślepotę czerwono-zieloną. Na swoich obrazach przedstawiał geometryczne, kubistyczne formy w odważnych kolorach, które zawdzięczamy żonie artysty. Gdy przygotowywał sobie paletę, prosił ją, aby nazywała kolory farb. Ekspresjonista Clifton Pugh (1924–1990) nie przeszedł testów do australijskiej marynarki. Zajął się zawodowo malarstwem, choć zaburzenia widzenia barwnego występowały wśród męskich przedstawicieli rodziny. Chorowali także jego brat i bratanek. Brak czopków typu L manifestował się w tej rodzinie jako protanopia. Dzięki pozostałym czopkom malarz mógł częściowo widzieć kolory zielony, niebieski i żółty. Mimo swych ograniczeń, został aż trzykrotnie nagrodzony Australia’s Archibald Prize [2].

Malarzem, który był uważany za całkowicie niewrażliwego na kolory, był Eugène Carrière (1849–1906). Jego paleta kolorów składała się z szarego, niebieskiego i brązowego. Był jednym z założycieli stowarzyszenia artystycznego Société Nationale des Beaux-Arts. Ponadto miał wpływ m.in. na twórczość Picassa i Matisse`a. W przypadku Charlesa Meryona (1821–1868) ślepota barw była związana z chromosomem X. Zaburzenie to manifestowało się brakiem percepcji barw czerwonej i zielonej. Jego twórczość była połączeniem światła i cienia. Artysta ten przedstawiał obraz na grafikach w odcieniach niebiesko-żółtych z grą światła. Wielbicielem prac Meryona był m.in. Victor Hugo [4].

Ryc. 4. Claude Monet, 4a. Staw z nenufarami, 1899; 4b. Staw z nenufarami, 1919 [8].

Nabyte zaburzenia widzenia barwnego

Zmętniała soczewka oka w przebiegu zaćmy działa jak filtr, który odcina spektrum zielone, niebieskie i fioletowe z widma światła widzialnego. Dopiero po II wojnie światowej wynaleziono sztuczną soczewkę wewnątrzgałkową, a wraz z nią nastąpił gwałtowny rozwój technik operacji zaćmy. Co za tym idzie, do tego czasu operacja usunięcia zaćmy wiązała się z dużym cięciem i brakiem oczekiwanej poprawy widzenia uzależnionej od grubych soczewek okularowych [2].

Ryc. 2. Eugène Carrière, Autoportret [5].

Nic więc dziwnego, że czołowy przedstawiciel impresjonizmu Claude Monet (1840–1926) odwlekał w czasie operację zaćmy, gdyż bał się o swoje spostrzeganie kolorów. Malarz pisał: ”Kolory nie mają już dla mnie tej samej intensywności, co dawniej… Kolor czerwony stał się błotnisty… Moje obrazy są coraz ciemniejsze…”. W jego późniejszych obrazach można dostrzec żółte odcienie farby, brak rozróżniania subtelnych odcieni, a także coraz grubszą kreskę. Zaburzenie spostrzegania kolorów dotyczyło wyłącznie widzenia barwnego. Biel i czerń natomiast pozostały niezmienione. W latach 1919–1922 Monet malował tylko przy odpowiednim oświetleniu. Ostrość wzroku w lepszym oku wynosiła 20/200, a w oku towarzyszącym była na poziomie poczucia światła. Wówczas w jego twórczości dominowały tonacje czerwono-pomarańczowe i zielono-niebieskie. Artysta nakładał też wyraźnie więcej farby, stosował grubszy pędzel, a dobór kolorów był nieadekwatny do jego poprzedniego stylu. Z korespondencji Moneta wiemy, że nie planował takich zmian. Wynikały one z tego, że nie mógł obiektywnie ocenić kolorystyki swoich obrazów. W 1923 r. przeszedł operację zaćmy metodą zewnątrztorebkową. Po operacji zniszczył znaczną część swoich płócien z tego okresu. Zachowały się jedynie egzemplarze przechowane przez rodzinę i przyjaciół. Po zabiegu skarżył się, że zmieniło się jego widzenie barwne. W jego odczuciu było zbyt żółte lub zbyt niebieskie. Po operacji uzyskał ostrość wzroku 20/30 z korekcją oka afakijnego (bez wszczepu sztucznej soczewki) +10.00//+4.00x90st. Nieprzyjemna i uciążliwa rekonwalescencja oraz problem z olśnieniem spowodowały, że nie poddał się operacji drugiego oka [2,7].
Kolejnym malarzem, który również zachorował na zaćmę, był Joseph M.W. Turner (1775–1851). Artysta malował głównie pejzaże morskie i statki. Późniejsze jego prace cechowały się większą ilością brązu, czerwieni i żółci. Podejrzewa się, że cierpiał także na wrodzone zaburzenie widzenia barwnego w linii niebieskiej. Kolejnymi wielkimi malarzami, u których zaćma wywarła znaczący wpływ na twórczość, byli wiodący przedstawiciel holenderskiego renesansu Rembrandt (1606–1669) i impresjonista Auguste Renoir (1841–1919). Zaś impresjonista i kubista Paul Cezanne (1839–1906) dodatkowo cierpiał na cukrzycę i krótkowzroczność. Przedstawicielka impresjonizmu Mary Cassatt (1844–1926) chorowała na zaćmę, cukrzycę i reumatoidalne zapalenie stawów. Połączenie objawów okulistycznych tych chorób doprowadziło w rezultacie do zaniechania przez nią malowania po roku 1911. Podobnie, przedstawiciel realizmu Honoré Daumier (1808–1879) także musiał zrezygnować z malarstwa z powodu zaćmy. Autor najsłynniejszych na świecie słoneczników, Vincent van Gogh (1853–1890), stosował digitalis na padaczkę i santonin na nadkwaśność żołądka. Połączenie tych leków mogło powodować ksantopsję, czyli widzenie w żółtych odcieniach [2].
Podsumowując, stan narządu wzroku miał wpływ na twórczość światowej sławy malarzy. Dzięki analizie dzieł malarskich możliwe jest lepsze zrozumienie zaburzeń widzenia barwnego w wybranych jednostkach chorobowych. Oczywiście, okulistyka nie może wytłumaczyć sztuki, ale czasem sztuka może pokazać, czy chociaż przybliżyć, sposób widzenia chorych. Uważa się, że zaćma i krótkowzroczność mogły stać się matkami impresjonizmu. W niektórych przypadkach należy też rozróżnić dojrzałość artystyczną od starzenia się układu wzrokowego. Pomimo swoich ograniczeń, wielcy artyści pokonali swoje trudności i stworzyli wielkie dzieła. Na szczęście artyści malarze nie muszą przechodzić dodatkowych badań w medycynie pracy, a uważne osoby należące do grupy specjalistów ochrony wzroku mogą dostrzec w ich twórczości znacznie więcej…

Ryc. 3. Charles Meryon, Le Grand Châtelet à Paris [6].

Piśmiennictwo:

1. Swanson W.H., Cohen J.M. (2003) Color vision. Ophthalmol Clin North Am. 16(2):179-203.
2. Lanthony P. (2009) Art & Ophthalmology: The Impact of Eye Diseases on Painters, Wayenborgh Publications, Pirybebuy, Paraguay.
3. www.human-existence.com/blog/?p=488.
4. Ravin J.G., Anderson N., Lanthony P. (1995) An artist with a color vision defect: Charles Meryon. Surv Ophthalmol. 39(5):403-408.
5. www.fr.wikipedia.org/wiki/Eugène_Carrière#/media/Fichier:Eugène_Carrière_-_Self-portrait.jpg.
6. www.allinsongallery.com/meryon/grand.html.
7. Marmor M.F. (2006) Ophthalmology and art: simulation of Monet’s cataracts and Degas’ retinal disease. Arch Ophthalmol. Dec;124(12):1764-9.
8. www.niezlasztuka.net/o-sztuce/claude-monet-impresjonizm-legenda/.


Lek. Marta P. Wiącek
Instytut Fizyki, Uniwersytet Szczeciński, I Katedra i Klinika Okulistyki, Pomorski Uniwersytet Medyczny (PUM) w Szczecinie


 

Polecamy