Wzrok a filmy w formacie 3D

Efekty, jakie oferują filmy „Avatar”, „Hugo” czy inne nowości rodem z Hollywood mogą przyprawiać nas o gęsią skórkę. Jak się okazuje, nie tylko z powodu wrażeń estetycznych.

Jak dowodzą najnowsze badania amerykańskich naukowców, wielu młodych widzów doświadcza zaburzeń pola widzenia, bólu gałki ocznej, nudności oraz innych dolegliwości związanych ze wzrokiem podczas seansów 3D.

Hollywood produkuje coraz więcej filmów w formacie 3D, których ideą jest umożliwienie postrzegania głębi ruchomych obrazów. Podstawową techniką pozwalającą na uzyskanie wrażenia głębi jest przedstawienie dwóch różnych obrazów prawemu i lewemu oku widza. W ciągu ostatniej dekady rozwój tego sektora technologii znacznie przyspieszył, i choć filmy 3D są bardzo popularne, problemy związane z zaburzeniami wzroku, jakie one powodują, są wciąż wyzwaniem, z którym przemysł ten musi sobie dać radę.

Badanie, finansowane przez firmę Intel, pozwoliło zbadać dokładnie wpływ filmów 3D na wzrok i ogólne zdrowie współczesnego widza. Wyniki prac naukowców pokazują, że to zwłaszcza młodzi widzowie, jak również ci, siedzący podczas seansu bardzo blisko ekranu, są najbardziej narażeni na przykre dolegliwości, takie jak zaburzenia ostrości wzroku czy nudności.

Badacze zwerbowali 203 chętnych, wśród których były nastolatki oraz dorośli widzowie. Na 55-calowym telewizorze LCD został im wyświetlony rodzinny film z 2009 r. Część z widzów oglądała wersję 2D, reszta 3D. Odległości od ekranu oraz kąty, pod jakimi widzowie oglądali film, były różne. Badani zostali także przepytani na okoliczność wcześniejszego występowania jakichkolwiek problemów ze wzrokiem podczas oglądania filmów oraz o wrażenia z odczuwalnego wpływu filmu na ich wzrok zarówno podczas seansu, jak również po jego zakończeniu.

Wyniki eksperymentu przedstawiały się następująco: u 12 % widzów oglądających film w formacie 2D zanotowano zwiększenie poczucia dyskomfortu, podczas gdy u grupy oglądającej film w formacie 3D odsetek ten stanowił 20%. Widzowie seansu 3D częściej zgłaszali takie problemy, jak: astenopia, ból gałki ocznej, wrażenie ciągnięcia w oku, podwójne widzenie, zawroty głowy oraz dezorientacja. Innym wynikiem obserwacji naukowców było to, że młodzi widzowie (w wieku od 24 do 34 lat) odczuwają też mocniej tzw. „zanużenie się” w filmie 3D. Badanie wykazało ponadto, że byli oni bardziej narażeni na wyżej wymienione dolegliwości, niż osoby starsze. Naukowcy podejrzewają, iż starsi widzowie odczuwali mniejszy dyskomfort podczas sensu 3D, niż ich młodsi koledzy, ponieważ są mniej wrażliwi na stymulację wzrokową. Inaczej mówiąc, u osób starszych występuje osłabienie wzroku wynikające ze starzenia się soczewki ocznej, a co za tym idzie – łatwiejszym przyzwyczajeniem oka do rozbieżności między bliżą i dalą.

Iluzję  obrazu w formacie 3D uzyskuje się przez fakt, że  lewe i prawe oko widzą dany obiekt pod różnymi kątami. Dopiero mózg łączy oba te obrazy w całość, tworząc wizualizację przestrzenną. Podczas seansu w technologii 3D nasz mózg w szybkim tempie musi interpretować obraz i symulować efekt 3D, podczas gdy w rzeczywistości otrzymywane są obrazy 2D. Powoduje to, że nasz wzrok musi skupiać się zarówno na pierwszym planie, jak i głębi jednocześnie.  Ten stan rzeczy  odpowiada za dolegliwości związane z gałką oczną, szczególnie z jej sześcioma mięśniami, czyli aparatem ruchowym gałki ocznej. Dzieci emmetropowe  (z prawidłowym widzeniem) oraz osoby młode dysponują zwykle dużym zakresem akomodacji, czyli mechanizmem fizjologicznym pozwalającym  na regulację mocy układu optycznego oka. Ponieważ ostrość obrazu 3D nie jest taka sama jak w rzeczywistości, naturalna akomodacja u tych osób podczas oglądania filmu nie występuje i oko w sposób nietypowy postrzega związek między ostrością a odległością szczegółów. Mózg radzi sobie z takim stanem rzeczy, oddzielając akomodację od ruchu gałek ocznych –  i to ten podział wpływa właśnie na uczucie dyskomfortu. Po kilku minutach zaburzenia dwuoczności zwykle ustępują.

Najbardziej poważne problemy, zanotowane przez badaczy, dotyczyły bólu głowy oraz nudności, zauważa główny autor badania, dr Shun-Nan Yang. Symptomy te u niektórych osób nasilały się w ciągu 15 minut od zakończeniu seansu, nie trwały jednak zwykle dłużej, niż do następnego dnia. Jak bowiem wykazały prace badawcze, wszelkie symptomy, jakie mogą wystąpić u osób oglądających film 3D, są krótkotrwałe i związane bezpośrednio z zaburzeniami wzroku, a także chorobą lokomocyjną.

Dr Yang radzi, w jaki sposób uniknąć problemów związanych z oglądaniem filmów w formacie 3D: – Można uniknąć wspomnianych symptomów poprzez zmianę miejsca, z którego obserwujemy obraz i tym samym kąta widzenia obrazu. Pomóc może również dostosowanie balansu bieli obrazu do oświetlenia panującego w pomieszczeniu, gdzie oglądany jest film. Warto pamiętać, że siadając bliżej ekranu będziemy odbierać film jako bardziej realistyczny, ale jednocześnie będziemy bardziej narażeni na odczuwanie problemów wzrokowych czy fizycznych.

Dr Shun-Nan Yang twierdzi, że wciąż tajemnicą pozostaje fakt, dlaczego wielu widzów odczuwa problemy ze wzrokiem oraz innego rodzaju dolegliwości fizyczne podczas zwykłego seansu filmowego oglądanego w telewizji. Warto dodać, że ta grupa odbiorców odczuwa podobne problemy ze wzrokiem także podczas korzystania z komputera.

Oglądanie filmu w formacie 3D jest dla wzroku wyzwaniem, ponieważ oko musi dostosowywać się podczas seansu do różnych odległości obrazu na ekranie oraz wrażenia głębi, jakie tworzy format 3D. Zauważono, że problemy ze wzrokiem podczas seansu 3D w kinie są mniej prawdopodobne, niż podczas podobnego seansu w domu. Warunki techniczne panujące w kinach są bardziej odpowiednie dla naszego narządu wzroku.

W przypadku, gdy dzieci podczas seansów 3D doświadczają kłopotów z widzeniem, dr James Salz, profesor okulistyki pracujący na University of Southern Kalifornia, proponuje rodzicom proste rozwiązanie, polegające na zdjęciu okularów 3D i oglądaniu filmu w wersji lekko rozmazanej. Sam lekarz wypróbował to rozwiązanie na swoich wnukach w wieku 4 i 7 lat. Dzieci nie narzekały na nienajlepszą jakość obrazu, ponieważ mimo wszystko czuły się bardziej komfortowo, niż oglądając film w okularach 3D.

Jak zauważa Shun-Nan Yang, naukowiec pracujący w Pacific University College of Optometry w Forest Grove, Ore, filmy 3D są odpowiednie tylko dla tych osób, które nie odczuwają skutków ubocznych obcowania z trójwymiarowym obrazem. Warto to sprawdzić, ponieważ dolegliwości, jakie występują u pewnej grupy widzów, mogą być na tyle nieprzyjemne, iż zabiorą całą przyjemność obcowania z dziełem filmowym.

 

Źródło: http://lifestyle.kstc45.com/Global/story.asp?S=18963887&nav=menu1599_3_2

Beata Pałac

Polecamy