Starczowzroczność, czyli problem z akomodacją

Polub i udostępnij
  •  
  •  
  •  

Z sondażu przeprowadzonego w styczniu 2018 r. przez agencję IQS na reprezentatywnej grupie Polaków między 40. a 55. rokiem życia wynika, że aż 98 proc. osób ma problem z widzeniem z bliska! Aby przeczytać gazetę, odsuwamy ją od oczu, ponieważ z bliska litery stają się nieczytelne i rozmazane.

No cóż, dopadła nas starczowzroczność. Nie jest to jednak choroba, a nieuchronny proces wynikający z fizjologii i efekt naturalnych zmian zachodzących wraz z wiekiem w narządzie wzroku. Podobno już Goethe zauważył, że jedynym sposobem na uniknięcie starczowzroczności jest umrzeć za młodu… Ale my nie mamy zamiaru umierać. Oddamy się za to w ręce specjalistów.

Oznaki prezbiopii

Niestety, trzeba jasno powiedzieć, że prezbiopia, nazywana też starczowzrocznością, jest nieunikniona i wcześniej czy później jej objawy pojawią się u każdego z nas. Objawy prezbiopii to niewyraźne widzenie z bliska, zwłaszcza przy słabym oświetleniu lub podczas nadmiernego wysiłku wzrokowego. Takie zaburzenie widzenia powoduje znaczne utrudnienia w codziennym funkcjonowaniu, problemy z czytaniem, obsługą telefonu czy pracą przy komputerze. To najczęstsza wada wzroku u ludzi po czterdziestym roku życia, ale nadal bardzo mało osób o niej wie.

– Jedną z najbardziej fantastycznych właściwości układu wzrokowego jest możliwość zmiany mocy optycznej – mówi prof. Ryszard Naskręcki z Pracowni Fizyki Widzenia i Optometrii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. – W przypadku oka ludzkiego ta zmiana dokonuje się poprzez oddziaływanie mięśni rzęskowych na soczewkę ludzkiego oka, która zmienia promienie swojej krzywizny. W efekcie dochodzi do zmiany mocy optycznej soczewki. Prezbiopia jest procesem związanym z naturalnym starzeniem się naszego organizmu. Dla człowieka prezbiopia objawia się tym, że odległość bliska, z której możemy na przykład dobrze czytać, oddala się od naszego oka. Przyjmuje się, że w naszej szerokości geograficznej wiek prezbiopijny to około 40 lat. Oznacza to, że w zasadzie wszystkie osoby w wieku powyżej 40 lat są prezbiopami. Oczywiście, 90 procent z nich nie ma o tym zielonego pojęcia.

Według statystyk Polaków jest ok. 38 mln, z tego prawie połowa liczy więcej niż 40 lat. W Polsce jest więc blisko 18 mln prezbiopów, a tylko milion zdaje sobie z tego sprawę.

Utrata akomodacji oka

Prezbiopia nie jest więc chorobą, lecz skutkiem postępujących z wiekiem zmian utraty akomodacji oka. Osłabienie zdolności ostrego widzenia z bliskiej odległości wynika z utraty elastyczności soczewki oka. Prawidłowo funkcjonująca soczewka ma zdolność zmiany grubości przy patrzeniu na obiekty znajdujące się w różnej odległości. Z czasem staje się jednak sztywniejsza, a mięśnie pomagające w zmianie jej kształtu nie są już tak elastyczne jak w młodości. W związku z tym akomodacja jest osłabiona, bo soczewka nie jest w stanie reagować na zmieniające się położenie obiektów oraz dostosowywać ostrości widzenia do aktualnych warunków. W ten sposób ostre widzenie z bliska staje się niemożliwe. Prezbiopia najszybciej jest odczuwana przez osoby ze zdiagnozowaną dalekowzrocznością. Najpóźniej problemy związane z prezbiopią dotykają osoby krótkowzroczne.

Pierwszym symptomem prezbiopii jest potrzeba odsuwania tekstu, który chcemy przeczytać, na coraz większą odległość od oczu. Często prawdziwy problem pojawia się wówczas, gdy okazuje się, że „ręce są zbyt krótkie”, aby odsunąć dany tekst na odległość umożliwiającą jego przeczytanie. Początkowo jest to zaledwie kilkanaście centymetrów, jednak z biegiem czasu ta odległość się zwiększa i długość rąk przestaje być wystarczająca. Właśnie dlatego prezbiopia określana jest potocznie i nieco żartobliwie „syndromem zbyt krótkich rąk”.

Poprawić komfort widzenia

Prezbiopii się nie leczy. Nie można jej też zapobiec, chociaż należy pamiętać, że intensywna praca wzrokowa oraz długie godziny spędzone przed komputerem i ekranami innych urządzeń elektronicznych mogą mieć wpływ na przyspieszenie tego procesu. Rozwiązaniem poprawiającym ostrość i komfort widzenia jest korekcja za pomocą odpowiednich, dobrze dobranych soczewek okularowych. Statystyki podają, że w USA 30 proc. wszystkich sprzedawanych soczewek to soczewki korygujące prezbiopię. W Polsce sprzedaje się ich zaledwie kilka procent.

O nowoczesnych rozwiązaniach w korekcji prezbiopii napiszemy w kolejnym wydaniu magazynu „Optyk Polski”.

Tekst: Łucja Ratajczak


Polub i udostępnij
  •  
  •  
  •  

Polecamy