Przedsiębiorca z sukcesem

Polub i udostępnij
  •  
  •  
  •  

pracy zawodzie optyka, rozwoju sposobie na sukces rozmawiamy Grzegorzem Mielnickim, wiceprezesem Małopolskiej Izby Rzemiosła Przedsiębiorczości, laureatem godła Teraz Polska 2019, od 30 lat prowadzącym salony optyczne MiB OPTIC.

Proszę przyjąć serdeczne gratulacje okazji zdobycia nagrody, bo to wyróżnienie niezwykle prestiżowe, po raz pierwszy otrzymał je salon optyczny. Co się zmieniło po otrzymaniu statuetki?

Statuetkę „Teraz Polska” traktuję jako wyróżnienie dla optycznego środowiska rzemieślniczego. Moi koledzy mi pogratulowali stwierdzili: „Grzegorz, ty tym roku zebrałeś całą pulę, tobie już dziękujemy” (śmiech). Bo maju otrzymałem Szablę Kilińskiego, czyli najwyższe odznaczenie rzemieślnicze. To jest dla mnie naprawdę niezwykły zaszczyt dostać odznaczenie, które jako pierwsze od Związku Rzemiosła Polskiego otrzymał Papież Jan Paweł II 2000 roku. Nigdy nie sądziłem, że mi przytrafi się coś takiego, że moi zwierzchnicy koledzy taki sposób docenią uhonorują moją pracę.

Na człowieku, który pracuje 30 lat branży, takie wyróżnienie napis „rzemiosło, tradycja, honor”, robi ogromne wrażenie po prostu wzrusza. Przy okazji potwierdza też słuszność moich wyborów daje satysfakcję ciężkiej pracy. małych zakładach optycznych chcemy zabłysnąć, chcemy pokazać coś, czego klient nie znajdzie innych sieciach. Dla nas, rzemieślników, optyka jest całym życiem. Od tego zaczynaliśmy, ten sposób kształciliśmy się, zdobywaliśmy dyplomy, tym czujemy się dobrze, to jest to,
co robimy najlepiej.

Czy coś się zmieniło? Zmieniło się podejście klientów, co dzień klienci przychodzą gratulują. Widząc szyldy, godła informacje, mówią: „Wiedziałem, gdzie robię okulary!”. To jest splendor satysfakcja, teraz muszę uważać, żeby woda sodowa nie uderzyła mi do głowy (śmiech).

Zmieniło się też podejście prasy. Po otrzymaniu statuetki mam mnóstwo propozycji wywiadów prasy biznesowej. Za nagrodą posypała się lawina propozycji biznesowych marketingowych. Niezwykle miłe było też to że, od laureatów poprzedniej edycji dostałem listy pochwalne prezenty postaci ich produktów. To naprawdę bardzo miłe.

Jak wyglądała walka statuetkę?

Myśmy walczyli statuetkę prawie 6 miesięcy. Walczyliśmy dosłownie i w przenośni, bo chcieliśmy pokazać, że to my jesteśmy najlepsi, że mamy najlepsze możliwości obsługi klienta, dzięki temu, że mamy nowoczesny sprzęt, mamy wspaniały zespół ludzi, mamy tylu klientów. l kapituła to doceniła. Czas, gdy stawaliśmy szranki konkursu, był niezwykły również i z tego względu, że nie dość, że staraliśmy się spełnić wymagania kapituły, to jeszcze trzeba było na co dzień pracować, przyjmować klientów. Nie zaniedbywałem też innych obowiązków, funkcja wiceprezesa Małopolskiej Izby Rzemiosła też wymaga zaangażowania poświęcenia czasu. też muszę tam być. Ale udało się to jest najważniejsze.

Czyli oprócz splendoru, satysfakcji nagroda przekłada się na realne efekty oczywiście rozwój firmy.

Zdecydowanie tak, już mam umówionych wiele spotkań biznesowych. Na przykład firmy, które startowały konkursie, zarówno nominowane, jak te, które nie uzyskały wyróżnienia, chcą, by przeprowadzić badania wzroku dla ich pracowników zaopatrzyć ich pomoce optyczne. Właśnie dzięki tej nagrodzie wiedzą, że gwarantuję najwyższą jakość usług, ufają mi, bo znają tę drogę. Mają świadomość, jakie to trudne, wiedzą, że tej statuetki nie można sobie kupić, że trzeba na nią ciężko zapracować. Te firmy wiedzą, jaki sposób zdobywa się statuetkę. dlatego mają większe zaufanie.

Co napędza do działania, inspiruje, motywuje, podpowiada kierunki rozwoju?

Moi klienci. Jeżeli kocha się to co się robi, kocha się ludzi, którymi się pracuje chce się ludziom pomóc, optyka to zawód, który wymaga indywidualnego podejścia do klientów, bo każdemu trzeba pomóc. Klient przychodzi problemem, ja muszę zrobić wszystko, żeby ten problem był dla niego mniej dostrzegalny, czy będzie to problem wizerunkowy, medyczny, czy związany terapią wzrokową. Jeśli ktoś przychodzi ze swoim problemem, to momencie, gdy siada przy biurku moim salonie, ten problem zaczyna być również moim problemem. rozwiązuję ten problem tak, jakby on dotyczył właśnie mnie. Całą swoją wiedzę, praktykę przekładam na to, by ta pomoc trafiła do mojego klienta.

Jaki jest przepis na sukces? Jakie cechy pomagają prowadzeniu biznesu?

Przede wszystkim trzeba bardzo lubić to, co się robi. Mieliśmy też dużo szczęścia. Byliśmy jedną pierwszych firm, która się zarejestrowała po 1989 roku. Zaczynaliśmy całkiem innych realiach rynkowych. Obecnie możemy przebierać propozycjach, które otrzymujemy, wtedy sami szukaliśmy towaru. Były też zupełnie inne możliwości promocji. Razem nami powstawało Radio FMF, gdzie robiliśmy promocje. Dziś takie działanie nie miałoby racji bytu, np. te promocje by tak nie zadziałały, bo dziś są na porządku dziennym. Cechy niezbędnie prowadzeniu działalności to odwaga, bezkompromisowość, trzymanie ręki na pulsie, śledzenie nowości, bywanie na targach branżowych.

Śledząc historię naszej firmy, można powiedzieć, że za każdym razem jesteśmy prekursorami. Jako pierwsi otwieraliśmy salon centrum handlowym. Chyba nikt Krakowie nie wpadł na to, by domu towarowym otworzyć stoisko czy zakład optyczny, myśmy się na to odważyli, był to strzał dziesiątkę. Jako jedni pierwszych mieliśmy też przyrząd do tzw. komputerowego badania wzroku. To, że zrobiliśmy coś jako pierwsi, przewija się przez całą historię firmy. Firmę prowadzimy Małopolsce, gdzie wszyscy wiedzą, jaka jest jakość powietrza. Dlatego też jako jedni pierwszych zmieniamy nasze samochody firmowe na elektryczne. teraz jako pierwsi mamy sprzęt do badania wzroku firmy Zeiss, którego Polsce przed nami nikt nie miał. Inwestujemy wciąż, by nasi klienci wiedzieli, że na nas mogą liczyć.

jaki sposób nowoczesne technologie wpływają na prowadzenie takiego biznesu jak salon optyczny?

Dzięki coraz nowocześniejszym technologiom wychodzimy naprzeciw oczekiwaniom klientów. Nie wolno się bać nowoczesności. Nowe rozwiązania urządzenia pomagają coraz zapewnianiu dobrego widzenia, to właśnie jest rolą optyka okularowego. Dzisiejsze możliwości cyfryzacji stwarzają takie możliwości, że klient to wszystko może zobaczyć, bo praktycznie nie ma już żadnych ograniczeń.

tak na przykład przy pomocy Google VR demonstrujemy klientowi możliwości różnych soczewek – progresywnych, półprogresywnych czy soczewek przeznaczonych dla kierowców. Dzięki temu możemy zademonstrować soczewki różnych środowiskach – czy to bardzo mocnym nasłonecznieniu, czy opadach deszczu
– te wszystkie zalety soczewek mogą być pokazywane „naocznie”. Możemy też zademonstrować efekt osiągalny soczewce Transitions – pokazać, jak zaciemnia się sama soczewka, czy też soczewkach spersonalizowanych specjalnie dla kierowców, które wyostrzają obraz tych sytuacjach, gdzie normalne soczewki już sobie nie radzą, np. zmierzchu, trudnym oświetleniu reflektorów ledowych czy ksenonowych.
Te rzeczy podczas wizualizacji na Google VR klient może rozpoznać porównać, że np. jednej części widzi gorzej, a w drugiej, przy poprawionej soczewce, widzi już wyraźny obraz. klienci to doceniają. Powodem do dumy jest dla mnie fakt, że większość klientów, których zdobyliśmy na początku działalności, jest nami do dziś.

Trzeba być otwartym na świat, wykorzystywać możliwości, jakie daje postęp technologiczny, bo tylko dzięki temu można się rozwijać osiągać sukces. Mamy XXI wiek ogromne możliwości wykorzystania osiągnięć nauki techniki. Dzięki połączeniu wieloletniego doświadczenia, rzemieślniczej precyzji pasji wykonywaniu zawodu razem moim wspólnikiem świętujemy ogromny sukces. Jubileusz 30-lecia naszej firmy jest najlepszym potwierdzeniem słuszności podejmowanych decyzji.


Polub i udostępnij
  •  
  •  
  •  

Polecamy