Perspektywy rynku soczewek kontaktowych w Polsce

Polub i udostępnij
  •  
  •  
  •  

Szacuje się, że wartość rynku soczewek kontaktowych wynosi nawet 800 mln zł, a ich sprzedaż rośnie o około 10 proc. rocznie. 


Polub i udostępnij
  •  
  •  
  •  
Polub i udostępnij
  •  
  •  
  •  

Dynamiczny rozwój tego sektora eksperci tłumaczą m.in. epidemią krótkowzroczności, zmianami demograficznymi, a także rosnącą świadomością zalet soczewek kontaktowych zarówno wśród konsumentów, jak i właścicieli salonów optycznych. Chcąc dostosować się do zmieniających się wymagań klientów, warto mieć na uwadze kierunki rozwoju rynku soczewek kontaktowych w Polsce. Jak wyglądał będzie ten rynek w najbliższych latach?

Z badań przeprowadzonych przez GfK Point of Sales Tracking wynika, że w ostatnim roku na rynku soczewek dominowały soczewki sferyczne, przeznaczone dla osób wymagających korekcji krótkowzroczności lub nadwzroczności. Odpowiadały one za ponad 80 proc. wartości sprzedaży wszystkich soczewek. Pozostałe rodzaje soczewek – toryczne, kosmetyczne i wieloogniskowe – miały stanowiły odpowiednio 15, 3 i 1 proc. Warto zauważyć, że w ostatnich latach sprzedaż soczewek kontaktowych w coraz większym stopniu odbywa się przez Internet. Szacuje się, że obecnie w Polsce 40–60% proc. soczewek kontaktowych jest kupowanych online – Coraz większy udział w tej sprzedaży będą mieć w najbliższych latach salony optyczne, ponieważ nie sposób ignorować faktu, iż Polacy lubią kupować w sieci. Wiele salonów już teraz prowadzi sprzedaż oraz kontaktuje się ze swoimi pacjentami oraz klientami w ten sposób i stopniowo ich liczba będzie rosnąć – uważa Sylwia Kropacz-Sobkowiak, optometrysta i kontaktolog, wykładowca w Pracowni Fizyki Widzenia i Optometrii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.

Stan obecny

Szacuje się, że w 2016 r. w Polsce było ok. 1,2 mln użytkowników soczewek kontaktowych. Kto stanowi w naszym kraju grupę docelową tych produktów oraz jak przedstawia się ich profil? Odpowiada dr Marek Skorupski, lekarz okulista, prezes zarządu Polskiego Stowarzyszenia Soczewek Kontaktowych: – Z jednej strony obserwować można stałe zwiększanie odsetka osób korzystających z soczewek (zwłaszcza jeśli porównamy tę liczbę z okresem sprzed 10-15 lat). Z drugiej zaś da się zauważyć stopniową zmianę profilu użytkownika soczewek. W okresie początkowego rozwoju rynku soczewek kontaktowych w Polsce były to przede wszystkim osoby w wieku 16-24 lat, dla których soczewki kontaktowe stanowiły substytut okularów (warto zaznaczyć, że 2/3 rynku to kobiety). W związku z upływem czasu obecnymi użytkownikami soczewek są dziś osoby ze stażem soczewkowym powyżej 10 lat noszenia i dłużej – mówi. Rynek soczewek kontaktowych w Polsce rośnie także dlatego, że coraz większa liczba dorosłych z długim stażem ich użytkowania zaczyna przyprowadzać do salonów optycznych swoje dzieci, sprawiając, że korzystanie z soczewek staje się nie tyle alternatywą wobec okularów, lecz standardowym postępowaniem przy wykryciu wady wzroku.

Rozwiązania specjalne

To przede wszystkim oczekiwania pacjentów z długim stażem soczewkowym wyznaczają jeden z kierunków rozwoju branży. Osoby te, korygujące za pomocą soczewek problem widzenia do dali, z wiekiem odczuwają coraz więcej kłopotów z patrzeniem do bliży i w związku z tym coraz częściej trafiają do salonów optycznych z zapotrzebowaniem na soczewki multifokalne, czyli wieloogniskowe. Są to soczewki kontaktowe przeznaczone dla prezbiopów – osób po ok. 40 roku życia, których występuje problem tzw. starczowzroczności. – Są to pacjenci stanowiący coraz większą grupę użytkowników soczewek w naszym kraju, co wynika także z faktu starzenia się polskiego społeczeństwa. Należą oni do grupy, która ceni sobie dobrego specjalistę, ponieważ dobór i aplikacja soczewek multifokalnych wymaga odpowiedniej wiedzy, doświadczenia, cierpliwości, a także wyobraźni, ponieważ każdy pacjent jest inny i ma inne potrzeby. Konieczność rozwiązania złożonego problemu w przypadku każdego z nich sprawia, iż tego typu klienci dużo łatwiej przywiązują się do danej placówki i chętniej do niej wracają – zauważa dr Skorupski. Zaspokojenie potrzeb pacjentów w wieku 40+ w kontekście soczewek to ważna kwestia dla każdego salonu optycznego, który pragnie pozostać konkurencyjny na rynku. – Jeszcze kilka lat temu procedury doboru tych soczewek były bardzo skomplikowane, co dla wielu specjalistów stanowiło barierę w kontekście oferowania ich pacjentom. Obecnie producenci soczewek dążą do jej uproszczenia, a dodatkowo oferują dużą ilość bezpłatnych próbnych soczewek jednodniowych, które pozwalają uprosić procedurę doboru właściwych soczewek dla pacjenta oraz ułatwić mu proces adaptacji oka, nawet w przypadku dodatkowych trudności jak np. objawy zespołu suchego oka – zauważa Sylwia Kropacz-Sobkowiak.

Co dla młodych

Epidemia krótkowzroczności to fakt – w Chinach osoby z tą wadą wzroku stanowią już 95% społeczeństwa. Również w Polsce, z związku z powszechnym dostępem do nowych technologii, znacznie więcej niż niegdyś młodych osób dotykają wady wzroku w dzieciństwie bądź we wczesnej młodości. Także ta właśnie grupa pacjentów, zapadających na progresję krótkowzroczności, wg dr. Skorupskiego stanowić będzie w przyszłości coraz większą grupę użytkowników soczewek kontaktowych.
– Należy podkreślić, że obecne możliwości technologiczne pozwalają oferować tym pacjentom nie tylko soczewki jednoogniskowe korygujące wadę, lecz także soczewki multifokalne lub soczewki ORTO (czyli MYOPIA Control). MYOPIA Control to metoda korekcji wzroku zatrzymująca narastanie krótkowzroczności, szczególnie u dzieci i młodzieży. Prawidłowo rozpoznany przypadek oraz zastosowanie tej metody pozwala na redukcję wady od 30 do 50% w porównaniu do sytuacji bez regulacji – mówi dr Skorupski.

Perspektywy rozwoju

Dynamiczny rozwój sektora soczewek kontaktowych, w tym w obszarze nowych rozwiązań technologicznych, sprawia, że stale rośnie liczba ich użytkowników. Z danych firmy Alcon wynika, że w ciągu ostatnich dziesięciu lat liczba użytkowników soczewek kontaktowych w Polsce zwiększyła się kilkakrotnie. W 2016 r. nosiło je już blisko 3,5 proc. Polaków. W porównaniu do innych krajów liczba ta jest wciąż niewielka, co niewątpliwie świadczy o tym, że rynek soczewek jest w naszym kraju rynkiem rozwojowym. Dla porównania: w Niemczech soczewki kontaktowe stosuje 5 proc. społeczeństwa, w Szwajcarii – 15 proc., w Szwecji – 17 proc, w USA – 20 proc. – W żadnym z tych krajów nie doszło do sytuacji dominacji sprzedaży soczewek nad okularami, czego powodów jest kilka. Z jednej strony jest to silna tradycja noszenia okularów, z drugiej – problematyczna dla wielu pacjentów – bariera dotknięcia oka. Dodatkowym czynnikiem hamującym jest przekonanie specjalistów, że noszenie soczewek powoduje wzrost poziomu zakażeń gałki ocznej. Tymczasem z praktyki wynika, że epizody zapalne (obok braku zachowania należytej staranności w zachowaniu higieny użytkowania soczewek) są najczęściej wynikiem sytuacji losowych. Rozwiązaniem jest edukacja zarówno pacjentów, jak i specjalistów w zakresie prawidłowego doboru oraz aplikacji soczewek – komentuje dr Skorupski.

Plany na przyszłość

W zakresie technologii wysiłki branży ukierunkowane są obecnie na polepszenie komfortu noszenia soczewek (dziś wciąż jeszcze 30-40% użytkowników soczewek odczuwa objawy suchego oka) oraz eliminacji zakażeń w obrębie gałki ocznej. Praca nad chemią materiałów i powierzchnią soczewek oraz ich personalizacja to wg Sylwii Kropacz-Sobkowiak najważniejszy trend, jaki charakteryzować będzie branżę w najbliższej perspektywie czasowej.
– Tendencja ta widoczna jest już na Zachodzie, gdzie wielu pacjentów otrzymuje paczkę opisaną swoim imieniem i nazwiskiem zawierającą soczewki z indywidualnym doborem parametrów. Spersonalizowane soczewki uwzględniają specyfikę oka, np. poziom jego nawilżenia, mają także dopasowany do oka klienta kształt oraz wykorzystują najbardziej odpowiedni dla oka klienta materiał i kształt soczewki. Technologia ta jest droższa, lecz niewątpliwie z korzyścią dla klienta – zaznacza ekspertka. Ważnym obszarem, w jakim rozwijają się prace badawczo-rozwojowe sektora, jest transport leków przez soczewki. – Jest to najlepsza metoda bezpośredniego dostarczania lekarstw do worka spojówkowego bądź na powierzchnię oka, gdzie w regularny sposób są one uwalniane. Ze względu na takie choroby jak jaskra, w której istotne jest regularne i terminowe przyjmowanie leków, soczewki takie to znaczące ułatwienie dla chorego – zauważa Sylwia Kropacz-Sobkowiak. Równie przyszłościowym projektem są soczewki diagnostyczne pomagające kontrolować stan zdrowia np. u chorych na cukrzycę (soczewki mierzące poziom cukru) czy weryfikujące poziom białek w organizmie, które mogą świadczyć o obecności nowotworu. ­ – Także soczewki z powłokami antybakteryjnymi, substancjami chroniącymi przed infekcjami na powierzchni oka to coś, na co czeka wielu specjalistów i pacjentów. Patenty w tym obszarze pojawiły się już w USA, więc obecność tego typu rozwiązań na rynku to kwestia najbliższych lat – twierdzi Sylwia Kropacz-Sobkowiak.

Intensywny rozwój rynku soczewek dotyczyć będzie w najbliższych latach także obszaru diagnostyki wyboru soczewki. Technologia sprzętowa pozwoli w najbliższej przyszłości jeszcze bardziej skrócić i zoptymalizować proces doboru soczewki i zwiększyć komfort ich użytkowania. – Już teraz dostępne są aparaty służące do badania powierzchni oka, umożliwiające wykonanie mapy / topografii oka, na podstawie której specjalista jest w stanie zaprojektować dla pacjenta optymalnie dobraną do jego potrzeb soczewkę bądź sprawdzić na jej podstawie, dlaczego pacjent borykał się do tej pory z dyskomfortem w tym zakresie. Tego typu diagnostyka pozwala w szybki sposób zweryfikować, czy mieliśmy do czynienia to kwestią niedopasowania soczewki, zbyt słabego nawilżenia oka czy może problemem jeszcze innego rodzaju – podsumowuje Sylwia Kropacz-Sobkowiak.

 


Z jednej strony obserwować można stałe zwiększanie odsetka osób korzystających z soczewek, Z drugiej zaś da się zauważyć stopniową zmianę profilu użytkownika soczewek.

dr Marek Skorupski
lekarz okulista
prezes zarządu Polskiego Stowarzyszenia Soczewek Kontaktowych


Nie tylko dodatek, czyli o płynach do soczewek kontaktowych

Jak podkreślają kontaktolodzy, płyn jest nie tyle dodatkiem do soczewek, co ich częścią składową. Użytkownik, wprowadzając do oka soczewkę, wprowadza do niego również płyn, którym soczewka jest dezynfekowana. Dlatego tak ważne jest wybieranie płynów wysokiej klasy, które zapewniają nie tylko gruntowne oczyszczenie i dezynfekcję soczewki, ale i odpowiednie nawilżenie oraz ochronę – zarówno soczewek, jak i oczu.


 

Beata Pałac


Polub i udostępnij
  •  
  •  
  •  

Polecamy