Optyczne forum eksperckie

O przyszłość rynku optycznego w Polsce zapytaliśmy prezesa zarządu Polskiego Stowarzyszenia Soczewek Kontaktowych, dr. Marka Skorupskiego, prezes Polskiego Towarzystwa Ortoptycznego im. prof. Krystyny Krzystkowej, Ewę Witowską-Jeleń i przewodnicząca Polskiego Towarzystwa Optometrii i Optyki, mgr inż. Justynę Nater.

dr Marek Skorupski, specjalista chorób oczu, prezes zarządu Polskiego Stowarzyszenia Soczewek Kontaktowych

 

Zmienia się rynek soczewek kontaktowych. Z jednej strony lawinowo rośnie liczba młodych pacjentów z nieskomplikowanymi wadami, głównie krótkowzrocznością, a z drugiej – przybywa pacjentów po 40. roku życia z wadami bardziej złożonymi, np. astygmatyzmem i prezbiopią.
Młodzi ludzie często zaopatrują się w soczewki poza oficjalnym obiegiem. Kupują je bez jakiejkolwiek recepty w różnych sieciówkach, drogeriach. Z internetu lub od znajomych uzyskują informacje, jak aplikować soczewki i zakładają je sobie sami, pozostając dość długo poza systemem kontrolnym. Rośnie więc liczba osób z powikłaniami okulistycznymi, które wynikają ze złego doboru i nieprawidłowego użytkowania soczewek kontaktowych; ma to także niezasłużony, negatywny wpływ na opinię o samej metodzie.
W efekcie z oficjalnego rynku optycznego odpływają najmłodsze roczniki, które – do czasu – nie korzystają z usług profesjonalistów, natomiast okulistom, optometrystom i optykom przybywa pacjentów w starszym wieku.

 

 

Ewa Witowska-Jeleń, prezes Polskiego Towarzystwa Ortoptycznego im. prof. Krystyny Krzystkowej

Współpraca ortoptystów z optykami jest istotnym aspektem kompleksowej opieki nad pacjentem z problemem wzrokowym. W tej grupie osób ortoptyści i optycy mają najczęściej do czynienia z zezem oraz niedowidzeniem. Jako że główną przyczyną zeza i tzw. leniwego oka są niewyrównane wady wzroku, a przede wszystkim anizometropia, zalecona korekcja wady refrakcji powinna zapewniać możliwie najlepszą ostrość widzenia. Wady te nierzadko są wysokie (powyżej 6,00 dsph), połączone z astygmatyzmem, niesymetryczne. W tym przypadku rolą ortoptysty jest zapewnienie najkorzystniejszych warunków widzenia, sprzyjających terapii ortoptycznej, natomiast rolą optyka zapewnienie możliwie najlepszego odwzorowania optycznego, przy jednoczesnym zadbaniu o estetykę okularów. Optyk powinien zwrócić uwagę, aby korekcja wady refrakcji była lekka, bezpieczna, możliwie najcieńsza, a nade wszystko wykonana zgodnie z zaleceniami, które obejmują odpowiednie moce, rozstaw źrenic czy wysokość linii podziału w przypadku okularów bifokalnych, zalecanych dzieciom z zezem akomodacyjnym. Rolą obu tych profesji jest informowanie swoich pacjentów i klientów o konieczności kontrolnych okulistycznych badań wzroku, przestrzegania zasad higieny wzrokowej oraz stosowania dobrej jakości pomocy wzrokowych. Szczególnie ważne jest tu piętnowanie kupowania okularów tzw. gotowców, bez odpowiednich atestów i filtrów. W dobie postępującej krótkowzroczności szkolnej znamienne jest także edukowanie na temat konieczności ograniczania aktywności w bliży, głównie czasu korzystania ze smartfonów, tabletów etc. Niezwykle pomocne w szerzeniu wiedzy na temat narządu wzroku są także, organizowane przez salony optyczne, gabinety ortoptyczne i akcje profilaktycznych badań wzroku.

 

mgr inż. Justyna Nater, optometrysta, przewodnicząca Polskiego Towarzystwa Optometrii i Optyki

 

Bez pomocy szklanej kuli, a nawet bez zagłębiania się w wyniki badań naukowych, widać dokąd zmierza społeczeństwo. Rozwój technologii to rozpędzona machina, której nie da się zatrzymać. Nietrudno zgadnąć do czego będzie nas prowadzić obecny tryb życia: biura, zamknięte pomieszczenia, klimatyzacja, urządzenia elektroniczne emitujące światło niebieskie, siedzący tryb życia. Już od kilku lat naukowcy i specjaliści zgodnie ostrzegają przed „epidemią krótkowzroczności”, która do roku 2050 dotyczyć ma ponad połowy naszego społeczeństwa. Kiedyś dzieci spędzały czas wolny na świeżym powietrzu, dzisiaj w wielu przypadkach po prostu ze smartfonem w ręku. My, dorośli, jesteśmy w tej kwestii jeszcze gorsi. Obsługujemy dwa, a nawet kilka takich urządzeń elektronicznych na raz. Odległości, w jakich pracuje nasz wzrok, zmieniły się diametralnie, głównie ze względu na korzystanie ze smartfonów, które w dzisiejszych czasach służą nam prawie do wszystkiego.
Jeszcze kilka lat temu świadomość Polaków na temat optometrii była znacznie mniejsza niż dzisiaj, choć nadal wiele osób nie potrafi nawet powtórzyć tej nazwy, słysząc ją po raz pierwszy. Mam jednak wrażenie, że powoli to się zmienia. Stopniowo moda na zdrowy tryb życia oraz zdrowe odżywianie zaczyna również obejmować „modę” na regularne badania różnego rodzaju, w tym badania wzroku. Zwiększająca się świadomość konsumenta będzie od nas wymagała również umiejętności nie tylko profesjonalnej i prawidłowej korekcji jego widzenia, ale również doboru odpowiednich dla niego rozwiązań optycznych. Dzisiaj okulary przestają być koniecznością, często stają się modnym dodatkiem. Tym, co ma nam nie tylko umożliwiać wyraźne widzenie, ale także musi zostać dopasowane do naszych indywidualnych potrzeb. Coraz więcej osób decyduje się na bardziej zaawansowane technologie optyczne, oczekuje zindywidualizowanych soczewek progresywnych czy nawet biurowych. Musimy umieć wyjść naprzeciw tym oczekiwaniom, nie zapominając również o tym, aby stale edukować klienta salonu optycznego, pacjenta gabinetu optometrycznego o konieczności regularnych badań wzroku. Co bardzo istotne, należy zwracać uwagę nie tylko na prawidłową korekcję wad wzroku czy widzenia obuocznego, ale także na choroby oczu, które w początkowych stadiach często nie dają objawów. Pamiętajmy, że zarówno dla optometrystów, jak i optyków, prawidłowe, ale także – a może przede wszystkim – zdrowe widzenie naszych klientów – pacjentów, powinno być zawsze najważniejsze.

Polecamy