Okulary przeciwsłoneczne. Styl retro kontra future

Polub i udostępnij
  •  
  •  
  •  

Od kilku sezonów niemal równolegle rozwijają się dwa trendy – styl retro, który powrócił kilka lat temu i nadal miewa się dobrze, oraz styl future, który wkroczył na salony całkiem niedawno, ale zdążył już się zadomowić. Komu polecić konkretny styl, jakim klientom będzie on pasował?

Styl retro, zwany też vintage, dominuje w okularach przeciwsłonecznych od kilku lat. Początkowo wróciła moda na muchy, czyli duże okulary, z soczewkami sięgającymi nawet do połowy policzka. Nosiła je w latach 60. Jacqueline Kennedy, czyniąc z nich najpopularniejszy model okularów, po które chętnie sięgały gwiazdy, chowając się za dużymi szkłami. Moda wróciła po latach, znów podbijając gusta najpierw gwiazd, później pozostałych fanów okularów przeciwsłonecznych. Dziś model ten nadal nie wychodzi z mody. Warto polecać go przede wszystkim klientom o twarzy kwadratowej. Dzięki wielkości oprawek i opływowemu kształtowi złagodzi rysy ich twarzy.

Moda kołem się toczy

Innym modelem, który także zadomowił się na dobre i powrócił po latach, jest kocie oko. Fanką okularów o tym kształcie była Marilyn Monroe. Moda na nie nie przemija do dziś. Okulary w stylu kociego oka sprawdzą się szczególnie dla klientów o okrągłym, trójkątnym i kwadratowym kształcie twarzy. Optycznie wydłużą twarz, nadając jej charakteru. Wciąż modne są wayfarery – to także okulary, które dziś można uznać za model vintage. Ten model pojawił się na rynku po raz pierwszy w latach 50. Szybko podbił gusta gwiazd Hollywood. Zostały one wykorzystane w wielu filmach, np. „Śniadanie u Tiffaniego” z Audrey Hepburn, „Blues Brothers” z Johnem Belushim i Danem Aykroydem. Wayfarery powróciły niedawno w wielkim stylu. Okulary o tym kształcie najlepiej sprawdzą się do twarzy okrągłej, bo optycznie ją wydłużą.

W wielkim stylu powrócił też model aviator, popularny w latach 30. Ich powstanie wiąże się z lotnictwem. W dosłownym tłumaczeniu z języka angielskiego na polski „aviator” to pilot. Piloci potrzebowali bowiem okularów, które chroniłyby ich oczy podczas długiej ekspozycji na słoneczne światło, stąd pojawiła się konieczność zaprojektowania dla nich odpowiedniego modelu okularów. Ich rozpowszechnienie zawdzięcza się filmowi „Top Gun” z Tomem Cruise’em. Aktor w roli pilota i w okularach przeciwsłonecznych aviator podbił serca wielu kobiet. Każdy mężczyzna chciał wyglądać jak on. W stylu retro wciąż popularne są także lenonki – okulary przeciwsłoneczne o charakterystycznych okrągłych szkłach. Ich nazwa pochodzi od nazwiska Johna Lennona – członka legendarnej brytyjskiej grupy The Beatles, który zapoczątkował na nie modę. Lenonki były wyjątkowo popularne w subkulturze hippisowskiej w latach 60. i 70. Dobierając je klientom, warto pamiętać, że najlepiej pasują one do twarzy trójkątnej.

Nadchodzi przyszłość

Niemal równolegle do stylu retro rozwija się styl future. Okulary w tym stylu wyglądają niczym wyjęte z filmów science fiction. Mają rzucać się w oczy i wyglądać jak z przyszłości. Popularne w tym trendzie są okulary wzorowane na okularach ochronnych, które stosuje się przy wykonywaniu prac niebezpiecznych dla oczu. Powstały nawet okulary zainspirowane wczesnymi szkicami Andy’ego Warhola, czołowego przedstawiciela pop-artu. Szkła są ozdobione ilustracjami oczu i źrenic, ale rysunki widoczne są jedynie po zewnętrznej stronie szkieł. Okulary futurystyczne to nie tylko kształt. To także kolor. Najmodniejsze są te ze szkłami w kolorach: czerwonym, pomarańczowym, metalicznym, żółtym czy czarnym. Ubrane najczęściej w białe bądź przezroczyste ramy mają wyglądać nowocześnie i awangardowo.

Dla mocnych osobowości

Okulary futurystyczne to propozycja dla wybranej grupy klientów. Warto je polecać szczególnie osobom o mocnej osobowości, odważnym, które szukają wyrazistego dodatku i nie boją się eksperymentować. Okulary futurystyczne wyglądają jak gadżet. Jeśli ktoś szuka niebanalnego dodatku, na pewno zwróci na nie uwagę. Klientom, którzy wolą jednak nieco bardziej stonowany styl, warto polecić modele retro. Wielość modeli w stylu vintage sprawia, że każdy znajdzie tu coś dla siebie. I mowa nie tylko o kształtach, które da się dopasować do każdego typu twarzy, ale i designie, który sprosta wymaganiom zarówno klientów szukających wyrazistego dodatku, jak i tych, którzy szukają modnego akcesorium.

Tekst: Justyna Sobolak


Polub i udostępnij
  •  
  •  
  •  

Polecamy