Okulary indywidualnie dla konkretnego pacjenta

Polub i udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  

Ze Starszym Małopolskiego Cechu Optyków, pomysłodawcą i współtwórcą magazynu „Optyk Polski”, prezesem Marianem Wójcikiem rozmawiamy o sytuacji i perspektywach rozwoju branży optycznej.

 

Rozmawiamy w roku jubileuszy – Pan obchodzi w tym roku 50-lecie prowadzenia salonu – proszę przyjąć gratulacje i najlepsze życzenia dalszych sukcesów w pracy – a magazyn „OPTYK POLSKI” istnieje już 10 lat. W tym czasie na rynku zaszły zauważalne zmiany?

–Serdecznie dziękuję za życzenia. Państwu również życzę owocnej pracy jako magazynowi wspierającemu optyków.
Z perspektywy ostatnich lat mogę powiedzieć, że bardzo na korzyść wzrosła świadomość klientów w kwestii właściwej korekcji wad wzroku. Niebagatelną rolę odegrała prowadzona na szeroką skalę przez Krajową Rzemieślniczą Izbę Optyczną oraz wszystkie cechy, które ją tworzą, kampania uświadamiająca, że okulary wykonuje optyk, indywidualnie dla konkretnego pacjenta.
To niezwykły sukces branży, iż udało się przekonać klientów, że optyk działa w trosce o ich dobro, czyli dobre widzenie i komfort życia. Optycy wykonali też ogromną pracę dla wprowadzania nowości, jak szkła progresywne czy szkła z antyrefleksem, które to udogodnienia oznaczają wyższy komfort widzenia. Znacznie poprawiła się też sytuacja w segmencie soczewek kontaktowych – klienci kupują ich coraz więcej. Z obserwacji muszę powiedzieć, że nigdy dość uświadamiania i przypominania, że soczewki warto mieć oprócz okularów, ale to okulary są podstawą korekcji wzroku.

Czy klienci w większym stopniu zaczęli traktować okulary jako element stylizacji – mamy po kilkanaście par butów, torebek czy innych akcesoriów, a okulary są przecież protezą wzroku?

– Są różne grupy klientów i wymagania. Są osoby, które mają po 10-15 par okularów, do każdej kreacji inne. Duża w tym zasługa doradców – stylistów, którzy dobierają i doradzają, jakie okulary na jaką okazję dobrać. Dlatego ludzie bardziej świadomie wybierają dziś okulary. Sprzedaż się zwiększyła, wzrosła świadomość znaczenia eleganckiego wyglądu i tego, że okulary nosi się na twarzy, a zatem są widoczne, zwracają uwagę.

Jak Pan ocenia znaczenie szkoleń – optometrycznych, badania refrakcji czy ostatnio stylistycznych – dla rozwoju zawodowego i podejścia do klienta? Czy ta wiedza przekłada się na bliższy, bardziej zażyły kontakt z klientem, który przecież chętniej przyjdzie do salonu, w którym optyk zna jego potrzeby, styl?

– Szkolenia, czy to na temat nowości dotyczących szkieł, opraw, trendów, udogodnień, komfortu widzenia czy nowinek modowych – są bardzo cenne dla pracowników. Klient chętniej wysłucha i zda się na opinię optyka, który zaproponuje mu indywidualnie dobrane rozwiązanie – zarówno korekcji i komfortu widzenia, jak i estetyki. Optycy chętnie uczestniczą w szkoleniach dotyczących sprzedaży, nowości na rynku, bo żeby być dobrym w tym zawodzie, trzeba być na bieżąco. Szkolenia to obecnie podstawa, by iść z duchem czasu, by służyć pomocą klientowi.
Małopolski Cech Optyków organizuje wyjazdy zagraniczne na branżowe targi optyczne. Dużym zainteresowaniem cieszą się też organizowane przez MCO kursy refrakcji, dzięki którym optycy poszerzają swoje kwalifikacje i mogą wykonywać badania.

Czy dzięki nowej roli optyka jako stylisty i doradcy klienta, ci zaczęli kupować więcej? Czy ogromny wybór modeli opraw i udogodnień ma wpływ na większą sprzedaż?

– Klienci często wracają do naszych zakładów, doceniają, że nawiązujemy z nimi bliższe relacje, że nie są bezosobowi. Niebagatelną rolę odgrywa szeroka oferta oprawek, modnych, projektowanych w zgodzie z najnowszymi trendami, dla różnych grup odbiorców. Ważną grupą są dzieci, dla których produkowane są serie zdobione ulubionymi bohaterami bajek, jak Tom i Jerry czy Barbie. Generalnie dzieci nie chcą nosić okularów, ale dzięki temu,
że zdobią je postacie ulubieńców, są one dla nich bardziej przyjazne.

Jak obecnie wygląda zrzeszanie się, integracja branży optycznej?

– Dawniej optycy chętniej się organizowali, uczestniczyli w życiu branży. Obecnie każdy chce być samodzielny, działać na własną rękę, nie widzi potrzeby wspólnego działania, a przecież wiele inicjatyw zostało wypracowanych wspólnie, przez członków cechu.

Jak widzi Pan przyszłość branży optycznej?

– Poziom polskiej optyki jest bardzo wysoki, wiedzą i wyposażeniem salonów nie ustępujemy Europie, podobnie ma się sprawa z ofertą dla klientów. Większość optyków ma wyższe wykształcenie. Chęć rozwoju i podnoszenia kwalifikacji przez optyków napawa optymizmem, że w sytuacji, gdy coraz większa liczba osób ma wady wzroku, branża sprosta wyzwaniom i będzie działać na rzecz poprawy widzenia.

Dziękuję za rozmowę.

Jolanta Witkowska

 

Marian Wójcik – jeden z najdłużej pracujących optyków w Krakowie i Polsce. Swój pierwszy zakład optyczny otworzył w 1968 roku. Oprócz pracy zawodowej jako optyk zajmuje się pracą społeczną, m.in. pomocą dla domów dziecka. Odznaczony przez Prezydenta RP medalem Za Zasługi i Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski oraz najważniejszym odznaczeniem rzemieślniczym, Szablą Kilińskiego.


Polub i udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  

Polecamy