Sprzęt i oprogramowanie przyciągają klientów

Polub i udostępnij
  •  
  •  
  •  

Wyposażenie salonu optycznego w wysokiej klasy urządzenia diagnostyczne oraz maszyny i narzędzia szlifierskie wiąże się z dużym jednorazowym wydatkiem albo ponoszeniem znacznych kosztów leasingu. 


Polub i udostępnij
  •  
  •  
  •  
Polub i udostępnij
  •  
  •  
  •  

Wydane pieniądze powinny przynieść jak najwięcej korzyści w rozsądnym czasie, dlatego warto dołożyć starań, żeby wykorzystać każdy, również marketingowy aspekt inwestycji. Innymi słowy: klienci powinni się dowiedzieć, że w tym konkretnym salonie optycznym zostaną obsłużeni na najwyższym poziomie.

Jak to zrobić? Jak zwrócić uwagę klientów na wyposażenie i jego zalety? Wbrew pozorom nie jest to proste zadanie. Między innymi dlatego, że musimy ciekawie opowiedzieć o technicznej stronie pracy lekarza i optyka, podczas gdy część klientów z natury nie interesuje się nowinkami technicznymi, zwłaszcza tak bardzo wyspecjalizowanymi.

W salonie

Kupując nowy sprzęt, dobrze jest przemyśleć kwestię wykorzystania go w autopromocji i ewentualnie rozszerzyć nieco listę zakupów. Nowoczesne urządzenia diagnostyczne ustawione na wysłużonych meblach w gabinecie, który na pierwszy rzut oka wymaga odświeżenia stracą część swojej atrakcyjności. Mówiąc kolokwialnie, będą się gryzły z otoczeniem. Dlatego inwestycja powinna być kompleksowa, połączona z dopasowaniem wystroju gabinetu lub całego salonu. Te dodatkowe pieniądze wydane na meble i remont mogą się zwrócić szybciej, niż sądzimy.
Ważne jest też przedyskutowanie sprawy z pracownikami: dostają do ręki doskonały sprzęt, więc powinni to podkreślać w rozmowach z klientami. Wymaga to odrobiny dodatkowego zaangażowania, i wyczucia, ale daje szansę na przyciągnięcie nowych klientów. Ludzie chętnie opowiadają o ciekawostkach swoim znajomym, rekomendacja z pierwszej ręki ma największą siłę oddziaływania. W miarę możliwości pracownicy mogą wzmocnić przekaz krótką demonstracją możliwości sprzętu, zwrócić uwagę na dokładność, skrócenie czasu badania i realizacji zlecenia. Krótko mówiąc: jeśli masz coś fajnego, jeśli jesteś w czymś lepszy od konkurencji, pochwal się tym.

Z producentem i dystrybutorem

Niektórzy producenci i dystrybutorzy sprzętu proponują swoim klientom udział w programach promujących ich markę. Może to polegać na udzieleniu prawa do posługiwania się znakiem firmowym producenta w materiałach promocyjnych salonu, umieszczeniu salonu na liście użytkowników opublikowanej w Internecie, dostarczeniu gotowych materiałów reklamowych, które mogą być spersonalizowane w salonie przez umieszczenie jego logo i danych kontaktowych.
Jeśli wyposażenie salonu jest znacznie lepsze od tego, czym dysponuje lokalna konkurencja, jeśli kupiono urządzenia na dobrym, światowym poziomie, to można spróbować zainteresować tym faktem lokalną prasę. Dziennikarze poszukują ciekawostek, ale unikają darmowego promowania firm. Jeśli więc informacja nie będzie miała charakteru oczywistej reklamy chętnie ją opublikują.

Oprogramowanie

Wyposażenie salonu to także oprogramowanie do obsługi klientów, magazynu, szlifierni, gabinetu okulistycznego. Jak można pochwalić się czymś, czego nie widać, narzędziem, do którego klient nie powinien mieć dostępu, choć dzięki niemu jest szybciej obsługiwany? Istnieje kilka sposobów dyskretnego, ale skutecznego zasygnalizowania korzyści wynikających z eksploatacji nowoczesnego oprogramowania.
Z punktu widzenia optyka te korzyści są oczywiste. Dobrze zaprojektowany i napisany program ułatwia prowadzenie firmy, redukuje ilość dokumentacji papierowej, zmniejsza ryzyko pomyłek przy realizacji zleceń, pozwala zapanować nad magazynem, śledzić wyniki finansowe firmy. Klienci również korzystają: zamówienia są realizowane szybciej, bez poprawek, w niektórych przypadkach informacje o postępie prac są przesyłane esemesem albo mailem na wskazany adres. To ułatwia planowanie dnia i odbioru zamówionych okularów.
Zdarza się, że klienci samodzielnie korzystają z oprogramowania salonu. Dzieje się tak, jeśli zainstalowano „kioski” udostępniające katalogi okularów albo „wirtualne lustra” – programy, które po wykonaniu zdjęcia osoby pozwalają na nałożenie zdjęcia okularów i podjęcie wstępnej decyzji. W takim przypadku wszystkie urządzenia powinny być czyste, kompletne, wyposażone w monitory przyzwoitej jakości i wygodne siedzisko, a jeszcze lepiej dwa – okulary czasami kupuje się ze znajomym, który ma ocenić wygląd i doradzić oprawy. Program powinien być spersonalizowany w taki sposób, żeby prezentował logo i nazwę salonu, nie producenta oprogramowania.
Bardzo ważna jest konstrukcja interfejsu programu, to znaczy: wyświetlana grafika, układ okna, dostępne opcje, zachowanie programu po wybraniu jednej z nich. Klient musi być prowadzony krok po kroku, a programiści nie mogą zakładać, że ich produkt będą obsługiwały osoby, dla których komputer to przysłowiowa bułka z masłem. Coraz więcej firm zwraca na to uwagę i zatrudnia specjalistów koncentrujących się tylko na jednym aspekcie aplikacji: UX (User Experience), czyli w wolnym tłumaczeniu odczuciach użytkownika aplikacji.

Strony www

Ten temat jest częściowo związany z poprzednim, zwłaszcza jeśli chodzi o estetykę i wygodę poruszania się po serwisie. Podobnie jak programy komputerowe, strona WWW powinna być czytelna, estetyczna, wygodna.
Ma mieć logiczną strukturę, ułatwiającą nawigację, dobrze opisane podstrony. Musi też być dostępna dla osób z zaburzeniami widzenia, co wbrew pozorom wcale nie jest oczywiste dla każdego projektanta i programisty.
Za elementarną zasadę należy uznać umieszczanie w widocznym miejscu strony przycisków umożliwiających wybór wersji o wysokim kontraście oraz dobór wielkości czcionek.
Napisanie dobrej strony WWW dla salonu optycznego nie jest łatwe, wymaga znajomości specyficznych potrzeb osób ze słabym wzrokiem. Jednak z drugiej strony, to przecież takie osoby są najczęściej klientami salonów optycznych. Skoro już płacimy za przygotowanie strony albo bardziej rozbudowanego serwisu, oczekujmy wysokiej jakości i dopracowania każdego detalu. W przeciwnym razie strona, nawet jeśli zawiera ważne informacje, będzie raczej odstraszała niż przyciągała klientów.

Jak pochwalić się sprzętem i oprogramowaniem?

Kupując sprzęt i oprogramowanie, trzeba na chwilę wyjść z roli profesjonalisty i postawić się na miejscu klienta, najlepiej takiego, który jest niezbyt zainteresowany optyką, informatyką i innymi dziedzinami techniki i medycyny. Zabieganego klienta, który potrzebuje okularów i chce je dostać jak najprędzej. Który szuka salonu z dobrą obsługą i wygodnym gabinetem okulistycznym, najlepiej wyposażonym w sprzęt umożliwiający precyzyjne diagnozowanie nawet złożonych wad wzroku. Takie osoby są skłonne docenić nowości, ale dopiero wtedy, kiedy ktoś je nimi zainteresuje i wyjaśni istotę wyższości jednego rozwiązania nad innymi.
Marketing i reklama salonu optycznego to dość złożone i wymagające zagadnienie, wymagające uwzględnienia kilku aspektów. Optyk musi reklamować towary, które sprzedaje, a więc wyroby określonych marek: oprawy, szkła, soczewki kontaktowe, akcesoria. Wielu klientów przychodzi do salonu po oprawy konkretnej marki, często konkretny model. Problem polega na tym, że ten sam towar oferuje kilka salonów, najczęściej położonych w niewielkiej odległości od siebie… Klucz do sukcesu leży w odpowiedzi na pytanie: „co sprawia, że klienci przychodzą do mnie, a nie do konkurencji”, albo odwrotnie.

Zresztą, dlaczego nie zapytać o to samych zainteresowanych? Planując zmiany w salonie, można zbadać klientów, prosząc ich o wypełnienie ankiety albo przynajmniej udzielenie odpowiedzi na jedno zasadnicze pytanie: dlaczego my? Znając odpowiedzi, będzie można łatwiej zdecydować, którą informację o salonie zaakcentować i w jaki sposób to zrobić. Jest się o co starać, bo jeśli zmiany okażą się trafione, będzie można liczyć na ułatwione finansowanie inwestycji. A skoro mowa o planach i pieniądzach, wszelkie szacunki powinny być robione rzetelnie i szczerze. Trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie: ilu klientów mogę przyciągnąć? O ile zwiększę w ten sposób obroty? Czy uzasadnia to inwestycję akurat w tej chwili? Jak może wyglądać przyszłość salonu?

 

Piotr Kołaczek


Polub i udostępnij
  •  
  •  
  •  

Polecamy