Maszyny i wyposażenie w salonie optycznym

Polub i udostępnij
  •  
  •  
  •  

Wybór wyposażenia salonu optycznego prawie zawsze jest kompromisem między tym, co chcielibyśmy mieć, a tym, co znajduje uzasadnienie ekonomiczne i jest dostępne w konkretnej sytuacji. Optycy z reguły są pasjonatami swojego zawodu, więc dążą do doskonałości i dokładają wszelkich starań, żeby każda para okularów wychodząca z ich rąk była dopracowana w każdym szczególe.

Wysokie kwalifikacje specjalistów wymagają wsparcia technicznego. Od wyboru maszyn i narzędzi zależy nie tylko teoretyczny pułap możliwości, dokładności obróbki, szybkości realizacji zlecenia ale także, a może przede wszystkim radość z pracy. „Najlepszy sprzęt” to nie zawsze sprzęt z najwyższej półki, najdroższy, najnowocześniejszy. To taki sprzęt, który pozwoli robić najlepsze okulary z największą przyjemnością. Innymi słowy: warto dobierać sprzęt do własnych preferencji. Tym bardziej że możliwości jest bardzo dużo.

Skanery opraw okularowych

Szlifowanie szkieł okularowych jest procesem wymagającym najwyższej dokładności i jednocześnie generującym największe straty w przypadku błędu. Są one wprost proporcjonalne do wartości uszkodzonych szkieł i czasu poświęconego na ich obróbkę. Współczesne maszyny zmniejszają ryzyko niepowodzenia do minimum gwarantując wysoką precyzję obróbki, ale nawet najdokładniejszy automat potrzebuje informacji o pożądanym kształcie soczewki.

Na rynku można znaleźć zarówno automaty wymagające sterowania za pomocą szablonu, jak i takie, które potrafią sterować procesem obróbki na podstawie pomiaru kształtów demolensów lub opraw. To duża wygoda, ponieważ bez problemu, bez poszukiwania odpowiedniego szablonu można przygotować szkła dla praktycznie dowolnych opraw. Ma to szczególne znaczenie w przypadku wymiany szkieł w używanych, ulubionych okularach klienta, o nietypowym, trudnym kształcie, wyprodukowanych przez egzotyczną firmę.

Skanowanie opraw i demolensów wykonuje się na kilka sposobów. Istnieje wiele modeli automatów szlifierskich z wbudowanym skanerem, ale można wybrać także skaner „wolnostojący”, który przekaże wyniki pomiarów do wskazanego urządzenia. To rozwiązanie wydaje się optymalne w przypadku większych pracowni, które eksploatują kilka automatów szlifierskich pracujących równolegle. Proces skanowania trwa znacznie krócej, niż obróbka szkła, więc jeden skaner może obsługiwać kolejno kilka automatów bez spadku wydajności.

Możliwości skanera w takiej konfiguracji można w pełni wykorzystać pod warunkiem, że wszystkie urządzenia potrafią się dogadać, to znaczy używają wspólnego protokołu transmisji danych. Najłatwiej można to osiągnąć, kupując urządzenie pochodzące od jednego producenta i wybierając kompatybilne modele.

Magnetyczna mata serwisowa

Przyjemność z pracy zależy od drobiazgów. Każdy, kto naprawiał okulary „na poczekaniu” i w obecności klienta upuścił na podłogę element, którego nie miał czym zastąpić, wie, że to prawda. Pośpiech sprzyja popełnianiu drobnych błędów w rodzaju zagubienia śrubek lub innych drobnych części. Poszukiwanie trwa, wydłuża się kolejka zadań do wykonania w coraz krótszym czasie, rośnie kolejka niezadowolonych klientów.

Rozwiązaniem może być odpowiedni stół do pracy. Wzorem są stoły jubilerskie, doskonale zabezpieczone przed upuszczaniem i strącaniem nawet najmniejszych detali. Ich namiastką może być mata magnetyczna rozłożona na miejscu pracy. Zabezpieczy przed zagubieniem przynajmniej te elementy, które wykonano z materiałów posiadających właściwości magnetyczne. Poszukiwanie zagubionych części ułatwia silny magnes. Za cenę kilkudziesięciu lub stu kilkudziesięciu złotych można odzyskać spokój i zaoszczędzić sporo czasu.

Pisaki do znaczenia na szkle

Kolejny drobiazg, który trzeba starannie dobrać. Czytelne, trwałe oznaczanie soczewek przed obróbką i montażem zmniejsza ryzyko popełnienia pomyłki, a więc zabezpiecza przed stratą pieniędzy i czasu. Na rynku można znaleźć wiele pisaków i cienkopisów nadających się do pisania po szkłach mineralnych i organicznych. Wielu optyków ma swoje niezmienne przyzwyczajenia, ale od czasu do czasu warto poeksperymentować z nowymi propozycjami renomowanych firm. Może się okazać, że już czas na zmianę przyzwyczajeń.

Linijki PD i pupilometry

To jeszcze jeden przykład drobnego sprzętu, który odgrywa dużą rolę właśnie dlatego, że jest zawsze pod ręką i używa się go wiele razy w ciągu każdego dnia pracy. Pomiar rozstawu źrenic wykonuje się w zasadzie każdemu klientowi zamawiającemu okulary. W zależności od indywidualnych upodobań można wybierać spośród wielu modeli tradycyjnej linijki PD, linijek elektronicznych albo pupilometrów półautomatycznych.

Tradycyjne linijki miewają różne kształty i rozmiary, są wykonywane z metali lub tworzyw sztucznych. Dobrze jest mieć jedną, w ulubionej wersji, zawsze pod ręką, w kieszeni fartucha. Pupilometry i linijki elektroniczne ze względu na wyższą cenę i większe wymiary nie są tak „osobistym” wyposażeniem, ale warto mieć ich w salonie kilka. Najlepiej odpowiadających preferencjom zatrudnionych optyków.

Tekst: Piotr Kołaczek


Polub i udostępnij
  •  
  •  
  •  

Polecamy