Dlaczego soczewki progresywne powinny być indywidualne?

Polub i udostępnij
  •  
  •  
  •  

Soczewki progresywne dostępne są na rynku od sześćdziesięciu lat. Przez cały ten czas trwają procesy optymalizujące, mające na celu ułatwienie adaptacji i poprawę komfortu użytkowego we wszystkich codziennych czynnościach.

Pierwsze soczewki tej rodziny były konstrukcjami symetrycznymi i patrząc z obecnego punktu widzenia, były, delikatnie mówiąc, rozwiązaniem niedoskonałym. Były prawdziwą rewolucją, ale nie uwzględniały konwergencji, przez co wymuszały specjalne montowanie w pozycji przed okiem (konieczność przekoszenia osi horyzontalnej). Dalsze poszukiwania wyłoniły konstrukcje z insetem (przesunięcie części bliży w stronę nosa). Kolejne ścieżki poszukiwań to konstrukcje twarde, miękkie aż wreszcie multidesign, które łączyły zalety wszystkich poprzednich rozwiązań. Jednak przez cały ten czas wytwarzano soczewki osobno dla oka prawego i osobno dla oka lewego.

Zoptymalizować widzenie

Aby móc zoptymalizować widzenie, konieczne jest wyobrażenie sobie, jaki jest użytkownik okularów, oprawa, jaki jest dystans bliży oraz sposób osadzenia soczewki progresywnej przed okiem. Koniecznością okazało się opisanie statystycznego użytkownika i jego okularów, aby móc zaplanować rozkład mocy, aberracji peryferyjnych i przebieg linii głównej przyrostu mocy, który wyznacza wreszcie inset. Większość konstruktorów przyjęła model statystyczny opisujący użytkownika w poniższy sposób:
Pd – 64,0 mm
CVD – 13,0 mm
Kąt pantoskopowy – 8 stopni
Profil oprawy – 4 stopnie
Dystans czytania – 33 cm
Państwo, jako praktycy, świetnie wiecie, że w rzeczywistości parametry indywidualne znacząco odbiegają od parametrów statystycznych, a im większe różnice, tym większy problem z adaptacją do nawet najdoskonalszych konstrukcji progresywnych. Dlaczego tak się dzieje?

Parametry

Na początek rozstaw źrenic – ten parametr ma bezpośredni wpływ na przebieg konwergencji i decyduje o tym, czy oś widzenia przenoszona od dali do bliży będzie przebiegała zgodnie z linią główną przyrostu mocy (addycji). Rozstaw większy niż 64,0 mm wymusza większą zbieżność osi widzenia w bliży, co oznacza w praktyce większą różnicę Pd dali i Pd bliży. Dokładnie odwrotna sytuacja ma miejsce, gdy rzeczywiste Pd jest mniejsze od statystycznego. Każda z tych różnic znaczy, że oś widzenia nie jest prowadzona pośrodku strefy progresji mocy i zbliża się do aberracji peryferyjnych albo od strony nosa, albo od strony skroni. Wiedząc, że nasz mózg składa obrazy oka prawego i oka lewego, okazuje się, że użytkownik okularów odczuwa zawężenie obszaru pośredniego i szerokości strefy bliży. Przypominam, że wystarczy, aby jedno oko natrafiło na aberrację, a nasz mózg już podnosi, zresztą słuszny, alarm.
Po drugie CVD – zmiana odległości czołowej soczewki okularowej – ma oczywiście wpływ na zmianę mocy układu optycznego, który budujemy w okularach. Jednak istotniejsze jest w tym przypadku podejście geometryczne. Ustawienie soczewki bliżej lub dalej od oka oznacza, że oś widzenia nie trafia w linię główną przyrostu mocy, co podobnie jak wyżej owocuje zawężeniem obszaru pośredniego i bliży.

Po trzecie kąt pantoskopowy – powinien umożliwić sytuację, w której oś widzenia przenoszona od dali do bliży będzie możliwie jak najbardziej prostopadła do wklęsłej (bliższej oka) strony soczewki okularowej. Zmiana tego kąta prowadzi do nieplanowanego przebiegu osi widzenia (jak wyżej) oraz wprowadza astygmatyzm wiązek skośnych, który jest jedną z najbardziej żenujących aberracji.

Po czwarte profil oprawy – podobnie jak wyżej wprowadza aberracje i konsekwencje podobne jak w poprzednich przykładach.

Po piąte dystans czytania – klasyczne 33 cm zwykle nie odpowiada potrzebom użytkowników okularów, przeważnie ten dystans jest większy. Parametr ten ma wpływ na geometrię soczewki progresywnej i na moc bliży.

Precyzja to podstawa

Ciągły rozwój technologii i konstrukcji soczewek progresywnych jest faktem, budujemy soczewki biometryczne, z poszerzonymi strefami widzenia obszarów pośrednich i bliskich, wprowadzamy coraz to doskonalsze rozwiązania mające na celu poprawę jakości widzenia i użyteczność okularów, jednak bez określenia parametrów indywidualnych nasze wysiłki przynoszą tylko częściową poprawę sytuacji.

Jedynie precyzyjne określenie parametrów związanych z osadzeniem soczewek w pozycji przed okiem, parametry biometryczne użytkownika i, co oczywiste, staranny dobór mocy korekcyjnych daje gwarancję prawidłowego widzenia w tych najdoskonalszych okularach dla prezbiopów. Podane przez optyka parametry są wprowadzane w algorytm obliczeniowy i eliminują aberracje wynikające z osadzenia soczewki oraz projektują optymalną geometrię rozkładu mocy na powierzchniach pary szkieł.

Dla komfortu

Pragnę przypomnieć, że okulary progresywne, przy całej swojej uniwersalności, w pewnych sytuacjach nie sprawdzają się w stu procentach. Na przykład czytanie książek na leżąco, albo intensywna praca wzrokowa w szerokim dystansie średnim, lub choćby leniwe oglądanie telewizji w pozycji półleżącej na sofie, mogą być niekomfortowe. Dlatego precyzyjny wywiad o potrzebach wzrokowych klienta pozwoli uzupełnić ofertę okularów progresywnych o okulary „biurowe” lub okulary jednoogniskowe do „telewizji” lub do czytania w łóżku.

Zamawiając soczewki progresywne i określając jedynie markę, indeks, średnicę, powłoki uszlachetniające oraz moce korekcyjne, otrzymają Państwo dwie soczewki o parametrach średnich statystycznych i nie będą one w pełni dopasowane do klienta i jego potrzeb wzrokowych.

Wydawałoby się oczywiste? A jednak nie, bo ilość zamawianych soczewek indywidualnych jest w zdecydowanej mniejszości.


Adam Stryj
specjalista ds. szkoleń, JZO SA


Polub i udostępnij
  •  
  •  
  •  

Polecamy