Dbamy o dobre widzenie

Z prezesem Krajowej Rzemieślniczej Izby Optycznej Janem Witkowskim o kondycji polskiego rynku optycznego, misji optyków w zapewnianiu dobrego widzenia, inicjatywach Izby i przyszłości branży rozmawiamy z okazji jubileuszu magazynu „Optyk Polski”.

 

 

Jak Pan ocenia kondycję polskiego rynku optycznego z perspektywy swojej funkcji prezesa Krajowej Rzemieślniczej Izby Optycznej?

Na samym początku chciałbym złożyć gratulacje i życzenia w moim imieniu oraz optyków polskich. Pamiętam rozmowy z czasu tworzenia magazynu „Optyk Polski”, że branży potrzebne byłoby takie pismo, które się nią interesuje, i przez to również promuje, wspiera. Bardzo serdecznie jeszcze raz gratuluję tego dziesięciolecia, taka okrągła rocznica to wielkie wydarzenie. Krajowa Rzemieślnicza Izba Optyczna nie tak dawno obchodziła dwudziestolecie swojego istnienia, w związku z tym każdy, kto wspiera naszą organizację, jest dla nas bardzo dobrym partnerem.
Jeśli chodzi o kondycję i sytuację branży i zawodu optyka w naszym kraju, patrząc przez pryzmat KRIO, która zrzesza cechy z całego kraju, cieszy wysoki poziom usług w naszych zakładach. Polscy optycy mają do dyspozycji te same technologie, urządzenia, materiały i dostęp do asortymentu taki sam jak optycy europejscy. To wszystko pomaga nam dbać o wzrok klientów i realizować naszą misję. Bo my nie sprzedajemy okularów, tylko właśnie dobre widzenie. Naszą dewizą jest zdrowy wzrok i dobre widzenie. Obecnie nie ma już wznoszącej linii sukcesów, na dzisiejszym rynku jest raczej sinusoida – raz jest lepiej, raz gorzej, ale w porównaniu z innymi rzemiosłami w Polsce branża optyczna ma się nie najgorzej. Taki stan jest zasługą ciągłego podnoszenia kwalifikacji i dokształcania się przez branżę optyczną, a także elastycznego dostosowywania się do rynku. Oczywiście, zawsze są możliwości, aby poszerzyć ofertę, zwiększyć obroty. Doskonałą okazją ku temu są sztandarowe przedsięwzięcia optyczne, czyli kongres optyków i targi optyczne, na których prezentowane są nie tylko najnowocześniejsze produkty i urządzenia, ale też towarzyszą im sympozja, szkolenia. Staramy się dostosować nasze firmy do nowych technologii, aby być na bieżąco z ofertą dla społeczeństwa.

Rynek dynamicznie się zmienia – w jakim kierunku podąża branża? Czego klient powinien oczekiwać od profesjonalisty optyka?

Należałoby powiedzieć kompletnie wykształconego. Optyk powinien umieć zdiagnozować problem, aby pomóc klientowi i zaproponować najodpowiedniejszy dla niego produkt, czy to okulary czy soczewki kontaktowe, aby dobrze widział. W związku z tym musimy nieustannie podnosić swoje umiejętności i dokształcać się. Tu nasuwa się pytanie, czy optyk to zawód rzemieślniczy, czy medyczny. Ja uważam, że powinien być to zawód na styku dwóch dziedzin, będący łącznikiem, czyli rzemieślniczy zawód w ochronie zdrowia. Powinniśmy zarówno znać anatomię, jak i podstawy refrakcji, aby trafnie diagnozować objawy oraz wykonywać okulary.

Jak widzi pan misję zawodu optyka w przyszłości? Jak optycy powinni uświadamiać pacjentów w zakresie chorób wzroku?

W misję zawodu optyka wpisuje się trwająca właśnie, zainicjowana przez KRIO kampania edukacyjna o dobrym widzeniu. Akcja została pomyślana o tej znaczącej liczbie osób, które nigdy nie były ani u optyka, ani u innego specjalisty w celu zdiagnozowania swojego wzroku. To poważny problem, którego nie wolno bagatelizować. Według naszych informacji kilkadziesiąt procent osób prowadzących pojazdy nigdy nie było u żadnego specjalisty, a wzrok mieli sprawdzany… zdając egzamin na prawo jazdy… kilkadziesiąt lat temu.
Żyjemy dłużej, pojawiają się ubytki w polu widzenia, problemy jaskry i zaćmy, które są domeną innych specjalistów, ale jeżeli nas coś zaniepokoi u klienta, kierujemy go do nich, bo my jako optycy współpracujemy z nimi w swoich praktykach. KRIO bardzo zależy jako organizacji, żebyśmy dotarli do społeczeństwa i wypełnili misję, którą sobie postawiliśmy, aby zadbać o zdrowy wzrok i dobre widzenie. Jest tu ciągle bardzo wiele do zrobienia.

W jakim kierunku powinni się kształcić optycy, żeby mogli być bardziej pomocni dla klientów?

Bardzo istotne są wszystkie szkolenia marketingowe, bo dzisiaj okulary to nie tylko proteza wzroku, ale też biżuteria. Trzeba umieć zachęcić, aby ludzie uwierzyli, że okulary nie szpecą, a wręcz zdobią. Naszą misją jest pomoc klientowi, aby dobrze się czuł w tym, co powinno korzystnie wpłynąć na jego wzrok. Takim przykładem są np. soczewki progresywne, które pomagają w funkcjonowaniu prezbiopa. W związku z tym, że rośnie liczba osób zainteresowanych tym zawodem, zabiegaliśmy o to, aby uruchomić studia wyższe kształcące optyków, bo kiedyś były tylko szkoły policealne i kształcenie w rzemiośle. Coraz więcej szkół wyższych otwiera kierunki kształcące w zawodzie optyk okularowy i optometrysta. Kształcenie w zawodzie optyka okularowego obecnie odbywa się na poziomie licencjatu lub studiów inżynierskich, natomiast na poziomie magisterskim są studia z optometrii. Powstają nowe kierunki kształcenia na nowych uczelniach, z którymi współpracujemy przy tworzeniu nowych programów. KRIO należy do środowiskowej komisji akredytacyjnej, w której wypracowujemy program do działania, pracujemy również nad polską ramą kwalifikacji zawodowej, która jest bardzo ważną kwestią dla optyka okularowego. Jako optycy debatujemy również nad przyszłością zawodu optometrysty, ponieważ pomiarami ostrości wzroku będą się zajmować w głównej mierze optometryści. Stoimy na stanowisku, że okulista powinien zajmować się przede wszystkim anatomią, leczeniem, zmianami, patologiami, a optometrysta i optyk refrakcjonista pomiarami ostrości wzroku, natomiast ortoptyści – badaniami i ćwiczeniami, na przykład przy zezie, widzeniu obuocznym i szeregu innych.
Obecnie optycy legitymują się wykształceniem rzemieślniczym, policealnym albo wyższym. Żeby jak najlepiej służyć klientom i wypełniać misję, zawód optyka powinien być taką symbiozą kilku zawodów – od okulisty poprzez optometrystę, optyka i ortoptystę. Te właśnie zawody powinny zadbać o przyszłość dobrego wzroku społeczeństwa.

Jak wygląda napływ młodych do zawodu?

Jest to obiecująca sytuacja, gdyż na wszystkich uczelniach jest więcej chętnych niż miejsc. Są to studia specjalistyczne, wymagające przygotowania specjalistycznych pracowni, współpracy ze szpitalami, czy uczelniami medycznymi, by studenci mogli odbywać praktyki. Młodzież chętnie wybiera zawód optyka, czy to w szkołach policealnych, na wyższych uczelniach, czy właśnie poprzez zdobywanie zawodu w rzemiośle. Komisja egzaminacyjna KRIO przeprowadza egzaminy czeladnicze i mistrzowskie w zawodzie optyka.

Jakie dostrzega Pan jako prezes KRIO największe przeszkody dla działalności branży?

Nie będę oryginalny, jeśli powiem, że przede wszystkim koszty. Sukcesem KRIO jest utrzymanie 8-procentowego VAT-u na okulary. Problemem jest na pewno RODO, czyli ochrona danych osobowych, która już od maja br. będzie dotyczyła wszystkich. KRIO już wcześniej podjęła działania, aby zapoznać optyków z wymaganiami, które muszą spełniać. Optycy posiadają takie dane, które muszą odpowiednio zabezpieczyć, muszą spełnić wymogi narzucone przez ustawodawcę.

Jakie widzi Pan perspektywy dla branży? W jakim kierunku będzie postępował rozwój rzemiosła?

Dla mnie podstawowym zadaniem jest uregulowanie sytuacji rzemiosła. Mówi się w Polsce o samorządzie gospodarczym. KRIO należy do Związku Rzemiosła, sam działam w Radzie Dialogu na temat przyszłości rzemiosła. Państwo obiecuje konstytucję biznesu, która ma być dużym ułatwieniem dla prowadzenia firm. Uważam, że zawód optyka powinien być regulowany – rozwiązany ustawowo, ponieważ ponosimy zbyt dużą odpowiedzialność, wykonujemy zawód zaufania społecznego. Obecnie działamy w oparciu o ustawę o rzemiośle, ale dobrowolnie.

Jak wygląda integracja środowiska?

Niestety, według mnie nie jest optymistyczna. Dlatego chcemy wyjść do środowiska z inicjatywą i zachęcić, aby optycy wstępowali do regionalnych cechów. Muszę w tym miejscu zauważyć, że na Targi Optyka w Poznaniu i na Kongres KRIO w Wiśle przyjeżdża znacznie więcej optyków niż jest zrzeszonych w cechach, korzystając ze szkoleń, zakupów, zamówień. Ubolewam, że w KRIO zrzeszonych jest jedynie około ¼ optyków polskich, a uważam, że powinniśmy się wszyscy wspierać, bo jeżeli walczymy o takie sprawy jak wspomniany VAT, to wszyscy korzystają z wypracowanych standardów. Staramy się w naszych cechach regionalnych organizować spotkania, targi z dostawcami, szkolenia, między innymi przeprowadzamy kursy refrakcji i szkolenia marketingowe, dlatego zachęcamy, żeby zapisywali się do nich szczególnie młodzi optycy.

Serdecznie dziękuję za rozmowę i współpracę oraz wsparcie przy tworzeniu kolejnych wydań magazynu „Optyk Polski”.

Rozmawiała: Jolanta Witkowska

Polecamy